nieustraszeni łowcy sekretów

Jakiś czas temu obiecałem, że napiszę o átlátszó (węg. przejrzysty, transparentny), tym bardzo ciekawym internetowym projekcie medialnym. W maju 2010 roku dziennikarz śledczy Indexu Tamás Bodoky złożył rezygnację po tym jak jego redaktor naczelny wyciął mu ostatni paragraf jego tekstu [EN] na temat podejrzanej inwestycji w Páty. W paragrafie padały nazwiska biznesmenów blisko związanych z premierem Orbánem. Bodoky, który ma fan page na facebooku, uznał to za niedopuszczalną ingerencję i po odejściu z Indexu stworzył átlátszó jako platformę do publikowania dziennikarskich materiałów śledczych (szczegóły tu [EN]).

Wkrótce po rozpoczęciu działalności átlátszó w życie weszła nowa ustawa medialna, która między innymi nakazywała dziennikarzom podawanie źródeł swoich informacji. Nie trzeba było wiele czekać na pierwszą interwencję policji, która od Bodokyego domagała się podania, od kogo dostał materiały na temat ataku hackerów na Brokernet a także zarekwirowała mu komputer (później został on zwrócony).

Bodoky i współpracownicy uznali, że jeśli dziennikarz nie będzie znał źródła swoich informacji nie będzie mógł go podać policji i tak nie złamie prawa. Dlatego też stworzyli platformę do anonimowego przesyłania informacji MagyarLeaks – był to okres kiedy wszyscy mówili o WikiLeaks.

Projekt, mimo, że wciąż boryka się z brakiem środków (jeśli ktoś chciałby go wesprzeć można to zrobić tu), odniósł szereg sukcesów. Drogą sądową zdobył a potem opublikował informacje na temat podejrzanych inwestycji offshore państwowych zakładów energetycznych MVM [HU]. Opublikował również koncepcję programową złożoną przez Györgya Dörnera [HU] w ramach konkursu na dyrektora teatru Új, która będąc raczej antyliberalnym manifestem niż materiałem fachowym wywołała szereg protestów włóczając w to demontrację uliczną (Dörner i tak dostał posadę). Na átlátszó pojawiły się informacje dotyczące zakupów gruntu przez piłkarską fundację premiera Orbána [HU] działającą w jego rodzinnej wiosce Felcsút. Grupie Bodokyego udało się zdobyć informację, że właścicielem odnoszącej niesłychane sukcesy w państwowych przetargach firmy Közgép jest Lajos Simicska, były dyrektor gospodarczy Fideszu, co było wcześniej skrzętnie skrywane.

Ostatnim spektakularnym sukcesem átlátszó było zdemaskowania nazwiska właściciela największego skrajnie prawicowego internetowego portalu kuruc.info. Ten portal od dawna już nie tylko jest centralnym punktem propagandy węgierskiej skrajnej prawicy (rubryki takie jak „przestępczość cygańska”, „przestępczość żydowska” czy „cmentarz genów” – to o Cyganach) ale również podjudzania przeciwko konkretnym osobom publikując ich dane osobowe: adresy, numery telefonów, fotografie. Niejednokrotnie w stopce redakcyjnej umieszczano nazwiska niełubianych przez kuruca polityków obok postaci historycznych i zmyślonych. Miały przypadki umieszczania ogłoszeń w imieniu nieświadomych tego i potem nadaremnie protestujących firm. Niejednokrotnie wszczynano śledzctwo przeciwko portalowi ale jak dotąd bez żadnych rezultatów ponieważ portal, do niedawna, korzystał z anoninowego hostingu w USA: Tak na marginesie, obecnie kuruc.info jest 42 najbardziej popularną stroną internetową na Węgrzech zajmując przy tym trzecie miejsce wśród portali zajmujących się polityką (dane w dużej części z wikipedii).

Kuruc.info wziął sobie także Tamása Bodoky – umieszczono jego nazwisko z adresem w stopce redakcyjnej i zamieszczono w jego imieniu fałszywe ogłoszenie – na cel ale nie wyszło to mu na dobre.

stopka redakcyjna z nazwiskiem Bodokyego (pasek dałem ja, w oryginale jest pełen adres)

Bodoky zwrócił się do policji, która, jak zwykle, odmówiła wszczęcia śledztwa powołując się na amerykańską lokalzację hostingu kuruca. Bodoky złożył więc skargę bezpośrednio u firmy dostarczającej domenę oraz u firmy hostującej portal i te, uznawszy, że portal faktycznie narusza prawo, opublikowały dane właściciela. Jest to mieszkający w Kalifornii Béla Varga. Tak więc tam gdzie państwo węgierskie od lat było bezradne poradziło sobie átlátszó.

Tamásowi Bodoky i jego współpracownikom i współpracowniczkom gratuluję i życzę wielu dalszych sukcesów!