Radio Polonia Węgierska 22/ jugosłowiański film z hollywoodzkim rozmachem i wysadzaniem prawdziwego mostu

W najnowszym odcinku audycji opowiadam o jugosłowiańskim filmie, który zrobiono z hollywoodzkim rozmachem i, tak, w czasie jego kręcenia wysadzono prawdziwy most.

Od jakiegoś czasu krążą pomysły by przy zaangażowaniu Hollywoodu oraz światowych gwiazd stworzyć film sławiący polskich bohaterów. Zwolennicy pomysłu uważają, że w ten sposób uda się dotrzeć do światowej publiczności z przekazem na temat chwalebnej polskiej historii.

Warto pamiętać, że coś takiego, choć nie w odniesieniu do Polski, już miało miejsce. Chodzi tu o jugoslowiański film z 1969 roku pt. Bitwa nad Neretwą. Opowiada on historię próby zniszczenia przez siły niemiecko-włoskie ze wsparciem kontyngentu czetników silnego ugrupowania partyzanckiego w Bośni. Te pierwsze liczyły ponad sto tysięcy ludzi oraz dysponowały lotnictwem, partyzantów Tito było trzy razy mniej. Operacja, która miała miejsce w początkach 1943 pomimo dużych strat partyzanckich zakończyła się ich sukcesem: po jej zakończeniu kontrolowali takie samo terytorium jak poprzednio.

Tę jedną z największych konfrontacji militarnych, które miały miejsce na terenie Jugosławii postanowiono uwiecznić filmem. Środków nie żałowano: film kosztował pomiędzy 4.5 a 12 milionów dolarów, co było wówczas ogromną kwotą. Zrzucały się na niego państwowe firmy, wojsko udostępniło dziesięć tysięcy żołnierzy oraz czołgi, które zostały zniszczone dla celów filmu. Zatrudniono gwiazdy światowego formatu: zagrali w nim Sergei Bondarchuk, Yul Brynner, Franco Nero, Orson Welles i inni. Plakat dla filmu, bezpłatnie, zrobił Pablo Picasso.

Co ciekawe, zwłaszcza w kontekście niedawnych informacji o planach wysadzenia w powietrze mostu dla filmu z Tomem Cruisem, wysadzono kluczowy dla historii most na Neretwie. I to nie raz ale dwa razy: powstałe przy eksplozji dymy przesłoniły obraz i nagranie nie nadawało się do użytku. Po odbudowie mostu powtórnej eksplozji z samego tego powodu nie udało się dobrze sfilmować. W końcu scenę nakręcono w studio filmowym w Pradze.

Filmy o partyzantach to główny wkład jugosłowiańskiego kina do europejskiej kinematografii a ten to szczytowy przedstawiciel gatunku. Bitwa nad Neretwą dostała nominację na Oscara dla najlepszego zagranicznego filmu w 1970 roku. Film miał podobno 350 milionów widzów w 80 krajach.

Oglądany obecnie razi jednak patosem i schematyzmem. Nasi są dobrzy, ba, nieskazitelni, wrogowie są źli. Tekst na końcu filmu objaśnia: „Odwet był straszny. Powieszono co dziewiątego Jugosłowianina. Ale w wyniku wojny narodził się nowy naród.” Przekaz jest jasny, nawet bardzo, pytanie tylko na ile jest w stanie dotrzeć do publiczności dziś.

Radio Polonia Węgierska 20/ Demonstracje kobiet na Białorusi dziś i na Węgrzech w 1956 roku

W najnowszym odcinku audycji mówię o demonstracjach kobiet – na Białorusi dziś i na Węgrzech w 1956 roku.

Pełen program podcastu:

1. Powitanie 00:00
2. Serwis polonijny – przyg. Robert Rajczyk
3. Autorski przegląd polskich tygodników – przyg. Robert Rajczyk
4. Jeż Węgierski w eterze – felieton radiowy Jerzego Celichowskiego
5. Książka na Głos
6. Urywki historii – przyg. Izabela Gass
7. Referat Bence Bari
8. Pożegnanie

Kto śledzi wiadomości z Białorusi z pewnością słyszał o roli kobiet w mających tam miejsce wydarzeniach, między innymi o demonstracji ubranych na biało kobiet, którą zorganizowano po fali przemocy w wykonaniu OMON-u. Zakładano, że pałkarze powstrzymają się przed biciem kobiet. W konserwatywnym społeczeństwie, nawet jeśli rządzi dyktatura, przemoc wobec kobiet jest pewnego rodzaju tabu.

Ciekawe, że ta demonstracja na Białorusi w zasadzie była powtórką tego, co stało się na Węgrzech w 1956 roku. Tam grupa oporu kierowana przez Gyulę Obersovszkyego, zresztą składająca się z mężczyzn, wydała wezwania do kobiet by te 4 grudnia, w miesięcznicę interwencji radzieckiej, zebrały się na placu Bohaterów by niemo zademonstrować przeciwko zdławieniu rewolucji.

Tekst nieco patriachalnego apelu brzmiał następująco (fragment):

Naszą wspaniałą rewolucję utopiono w krwi. Na ulicach i placach świeże groby […]
Węgierskie matki! To Wasi synowie tu leżą!
Węgierki! Sumienia Waszych mężów zbuntowane przeciwko tyranii zamyka się we wiecznym więzieniu.
Czyż daremnie umarli? […]
Nie, nie, nie!
Węgierskie matki! Węgierki! Teraz na Was kolej! Wielka jest Wasza siła! Nawet kula Was nie zatrzyma! Wasz niemy, pełen godności protest zmusi do złożenia broni i szacunku dla naszej świętej sprawy tych, także tych, którzy ośmielili się podnieść broń przeciwko prawdzie i najświętszym pragnieniom ludu!

Na wezwanie odpowiedziała dużo kobiet. Na plac Bohaterów przyszło ich wiele tysięcy, niektóre z dziećmi w wózkach. Przyniosły flagi i kwiaty, które złożyły na grobie nieznanego żołnierza. Śpiewano pieśni patriotyczne. Drogę zagradzali im żołnierze radzieccy, na plac przybył sam minister spraw wewnętrznych Münnich ale koniec końców przepuszczono je i do przemocy tego dnia nie doszło.

Źródło: Gyula Nagy, Fortepan
Źródło: Gyula Nagy, Fortepan
Źródło: Kettős Mérce

Demonstracje odbyły się też w innych węgierskich miastach, między innymi w Peczu, Gyuli, Székesfehérvárze, Ostrzyhomiu, Veszprém, Tatabányi, Miskolcu, Egerze czy Sajgótarjánie.

Sukces demonstracji stał się zachętą do ich powtórki: następnego dnia kobiety demonstrowały koło pomnika Petőfiego, gdzie skandowano już hasła. Kolejna próba szóstego grudnia spotkała się już jednak z brutalną odpowiedzią władz: do tłumu oddano strzały i były ofiary.

Pamiętajmy o odwadze Węgierek, pamiętajmy o odwadze Białorusinek. Mam nadzieję, że rewolucja na Białorusi lepiej skończy się niż tutejsze powstanie 1956 roku.

#FreeSzFE

Dawno nie byłem na tak pozytywnej, inspirującej demonstracji. Protest przeciwko zabraniu Uniwersytetowi Teatralnemu i Filmowemu autonomii był zorganizowany przez ludzi teatru, którzy wiedzą, jak się okazało, potrafią dać przeżycia nie tylko widzom teatralnym czy filmowym ale także uczestnikom imprezy politycznej.

Uniwersytetowi rząd właśnie odebrał samorządność. Przekazano go fundacji, na czele której stanęło kuratorium kierowane przez prorządowego byłego dyrektora Teatru Narodowego Attilę Vidnyánszkyego. Wybranego już dawno temu przez senat rektora nie zatwierdzono, sam senat utracił większość swoich uprawnień.

Przejmowanie instytucji to nie jest rzecz nowa pod rządami Fideszu. Tym razem jednak, podobnie jak w niedawnym przypadku Indexu, władze napotkały opór. Studenci zajęli budynek, ogłosili, że rządają odwołania kuratorium z Vidnyánszkyim, zorganizowali szereg demonstracji, ta niedzielna była największa. Władze uczelni ustąpiły a wielu wykładowców ogłosiło, że rezygnują z pracy na uczelni.

W międzyczasie codziennie spływają wyrazy poparcia z kraju z zza granicy (aktualizowana lista tu). Ciekawostka, że w kraju pochodzą one zwykle od małych, alternatywnych instytucji albo też nieformalnych grup pracowników, z senatów innych uczelni SzFE, bo taki jest węgierski skrót nazwy Uniwersytetu Teatralnego i Filmowego, poparły tylko CEU oraz protestanckie seminarium duchowne im. Jánosa Wesleya.

Niedzielna demonstracja miała formę żywego łańcucha sformowanego od centralnego budynku SzFE aż po parlament po drodze dotykając inne używane przez uniwersytet budynki. Celem jej było przekazanie do parlamentu dokumentu nazwanego Magna Charta Universitatum, w którym zostały wyłożone zasady, na podstawie których protestujący widzą współpracę z władzami. Biorący udział w łańcuchu przekazywali sobie dokument z ręki do ręki aż dotarł on do parlamentu, gdzie najmłodsza studentka uczelni umieściła go między łapami lwa stojącego przy wejściu do budynku. Była muzyka i skandowanie ale żadnych przemówień.

Łańcuch pojedyńczy
Łańcuch podwójny
Łańcuch w zawijasy
Maski z logo protestu
Kto zatrąbi jest z nami!
Rękawiczki chronią i protestują
Wolny kraj, wolny uniwersytet!
Nie ma dobrej demonstracji bez uczestniczących psów
Muzycy uprzyjemniają czekanie na Chartę
Aktywiści Extiction Rebellion w łańcuchu
Transparent z poparciem od węgierskich studentów z Târgu Mureș (Marosvásárhely) oraz Klużu (Kolozsvásár) w Rumunii
Nie jest łatwo ale na filmiku można wypatrzeć jak dokument przekazywane jest z ręki do ręki
Artyści uliczni na placu
Studenci Akademii Muzycznej śpiewają
Student SzFE czyta Chartę – takie swoją drogą było nagłośnienie
Charta, owinięta kultową taśmą, dotarła do celu
Teraz już w rulonie w rękach najmłodszej studentki SzFE, zaraz zostanie złożona pod lwem

W wezwaniu do demonstracji napisano, że potrzeba do niej pięciu tysięcy ludzi – z tyloma uda się stworzyć łańcuch na całej długości trasy. Przyszło ich dużo więcej, w kilku miejscach łańcuch był podwójny a przed parlamentem ludzi ustawiono w zawijasy całkowicie wypełniając plac.

Demonstracja zaczęła się o trzeciej po południu, do Charta, wówczas już, po przejściu przez tyle rąk, dość wymięta, dotarła do parlamentu dopiero po szóstej. Nikt się jednak nie niecierpliwił, panowała atmosfera pikniku. Aktorzy teatrów ulicznych chodzili na szczudłach, grali muzycy, a studenci Akademii Muzycznej śpiewali, między innymi nieformalny hymn protestów przerobiony z piosenki ludowej:

Hej, a Titkos Egyetem
Titkosan kezdődik,
Mégis utoljára kivilágosodik.


Hej, Tajny Uniwersytet
W tajemnicy rodzi się
Ale jednak to on na końcu zabłyśnie


Co jakiś czas rozbrzmiewało, znane z protestów przeciwko wyrzuceniu CEU z Węgier, hasło Wolny kraj, wolny uniwersytet! (Szabad ország, szabad egyetem!). Widziałem jak organizatorzy prosili demonstranta z tablicą Covidnyánszki przedstawiającą Vidnyánszkyiego jako koronawirusa by ją schował.

Wizualnie demonstrację zdominowały biało-czerwone paski od taśmy, którą studenci „zamknęli” wejście do uniwersytetu. Te paski, te kolory, są obecnie używane do wyrażenia poparcia dla protestu.

Wejście do SzFE
Czerwona szarfa na białym tle
Kiedyś przyszłyby mi głowy pasy Árpádów ale teraz …
poparcie instytucjonalne (Kisüzem na placu Klauzála) or indywidualne (kolega z kawałkiem taśmy w drodze na demonstrację)
Muzeum etnograficzne popiera
Firma kurierska Hajtás Pajtás popiera

Covid był ważnym wyzwaniem dla organizatorów, z którym sobie ciekawie poradzili. Sama forma łańcucha – zamiast za ręce ludzie trzymali się za kawałki taśmy – umożliwiała zachowanie dystansu społecznego. W wezwaniu do demonstracji apelowano o przyjście w maseczkach i przyniesienie rękawiczek, rozdawano je zresztą później tym, co ich nie mieli. Widziałem jak porządkowa prosiła uczestników o pełne założenie maseczki w przypadkach gdzie ludzie nosili ją na gardle.

Czy studenci odniosą sukces? Nie wydaje się to prawdopodobne. Rząd może protesty przeczekać, póki co nie wygląda na to by był to początek większej fali – SzFE nie tylko nie poparły, ze wspomnianymi wyjątkami, senaty innych uczelni ale nawet nie próbowano organizować tam podobnych strajków. Sami protestujący nie bardzo mają inne środki, do których mogliby sięgnąć. Mimo tego jednak jestem z nimi.

#FreeSzFE

Pomnik Trianonu

Tego pomnika byłem bardzo ciekaw. Setna rocznica Trianonu zdarza się raz, co będą miały wtedy władze do powiedzenia? Czy będzie to to, co zawsze, czy też może coś nowego (na to raczej jednak nie miałem nadziei)?

Pomnik budowano, był już niemal gotów kiedy ogłoszono, że w powodu koronawirusa jego planowane odsłonięcie dokładnie w rocznicę Trianonu zostanie przełożone na 20 sierpnia. Przed tą drugą datą zacząłem szukać informacji odnośnie uroczystości ale, ku mojemu zdziwieniu, nigdzie nie mogłem jej znaleźć. Wyjaśnienie problemu było pouczające: szukając informacji używałem frazy Pomnik Trianonu podczas gdy jego oficjalna nazwa to Miejsce Pamięci Jedności Narodowej (Nemzeti Összetartozás Emlékhelye).

Wybrałem się na odsłonięcie pomnika. Było ono połączone z uroczystością przysięgi oficerskiej na placu Kossutha. Nagłośnienie było fatalne więc połowy mowy Orbána nie słyszałem ale potem byłem blisko kiedy trójka najważniejszych polityków węgierskich czyli Viktor Orbán (premier), János Áder (prezydent) i László Kövér (marszałek parlamentu) podeszła by przeciąć wstęgę. Nigdy nie widziałem ich z tak małej odległości więc nie mogę sobie odmówić przytoczenia tej historyjki:)

Z powodu zamieszania przy odsłonięciu pomnik obejrzałem przy innej okazji. Pierwsze wrażenie to miłe zaskoczenie, że nie powstał kolejny emocjonalny, ponury potworek z obowiązkowym kształtem wielkich Węgier, turulem, pełnym religijnych i nie tylko symboli wyrażających węgierskie cierpienie jak choćby ten.

Pomnik mieści się pod poziomem ulicy Alkotmány – chodziło o to, by nie naruszać wyglądu placu Kossutha z lat 30-tych, który został ostatnio odtworzony. Monument ma postać opadającej rampy, która zaczyna się przy placu. Na ścianach umieszczono tabliczki z nazwami miejscowości, które znajdowały się na terenach przedtrianońskich Węgier. Na końcu rampy znajduje się wieczny płomień a także cytat z księgi Izajasza (32:17):

Dziełem sprawiedliwości będzie pokój, a owocem prawa – wieczyste bezpieczeństwo.

Oficjalna tablica przy wejściu: Miejsce Pamięci Jedności Narodowej. Rząd węgierski ustanowił je na cześć Węgier świętego Stefana, które przez tysiąc lat dawały Węgrom oraz żyjącym wraz z nimi ludom dom i ojczyznę.
Wejście – a może raczej zejście – do pomnika
Już w środku
Wieczny ogień
Cytat z proroka Izajasza

Najważniejsze są tabliczki. Jest ich 13 tysięcy i są wśród nich zarówno miejscowości z terenów utraconych jak i z terytorium obecnych Węgier. W ten sposób symbolicznie wyrażono ich jedność.

O rozmieszczeniu tabliczek zdecydował losowy algorytm tak więc by znaleźć daną miejscowość należy skorzystać z wyszukiwarki, do której link można dostać skanując kod QR przy wejściu do rampy.

Ze wszystkich elementów pomnika to te tabliczki w pełni oczarowują odwiedzających. Wyszukują oni miejscowości, z których pochodzą, lub te, które są dla nich z innych powodów ważne, pokazują sobie nawzajem, robią zdjęcia czy selfie. Dowcipnisie szukają nazw, których znaczenie pozwala na żarty językowe (przykłady tu [HU]).

Zdjęcia
Coś na Instagram.

Te tabliczki stanowią o interaktywnym charakterze pomnika, dzięki nim ma on, paradoksalnie, raczej pozytywny niż, typowo dla tematyki Trianonu, smętnawy charakter.

Będące centralną częścią pomnika tabliczki są zarazem najważniejszym elementem jego przekazu. Ciekawe jest, że upamiętnienie jedności narodowej odbywa się przez odniesienie do jedności terytorialnej. W dyskursie Trianonu w zależności od kontekstu podnosi się oderwanie Węgrów od ojczyzny, lub utratę terytorium czy też przesunięcie „tysiącletnich”, „naturalnych” granic. Pomnik miesza te dwa pierwsze argumenty sugerując, że całość przedtrianońskich Węgier była tożsama z narodem węgierskim.

Dla kogokolwiek kto choć trochę wie o składzie narodowościowym Węgier przed pierwszą wojną światową, o tym ilu żyło tam Węgrów a ilu nie-Węgrów, jak wyglądały te proporcje w poszczególnych częściach państwa jest to sugestia, hmm, zaskakująca. Interesujące jest też mówienie o jedności narodowej przy całkowitym pominięciu sporej przecież obecnie diaspory węgierskiej w Europie zachodniej czy też, starszej nieco, w Ameryce. Tak jakby naród węgierski nadal zamieszkiwał każdy zakątek Wielkich Węgier a poza tym nigdzie więcej go na świecie nie było.

Jak się okazało, same nazwy nie są też neutralne. Wzięto jest z oficjalnego spisu miejscowości opublikowanego w 1913 roku.

Zdawałoby się, cóż może być w tym politycznego ale jednak. Jak wyczytałem w pewnym artykule spis powstał formalnie po to by zapewnić, że każda miejscowość ma unikalną nazwę, było to ważne dla funkcjonowania poczty i kolei. Tak powstały na przykład Bátaapáti, Gyöngyösapáti i Somogyapáti, czy też Bakonyszentiván, Cserhátszentiván, Győrszentiván oraz Pilisszentiván. Przy okazji jednak skodyfikowano dokonywaną w tym czasie madziaryzację nazw miejscowości, które z węgierskim nie miały nic wspólnego, gdyż zamieszkałe były przez mniejszości. Jak pisze autor, stworzono wrażenie, jakby na całym terytorium Basenu Karpackiego od zawsze dominującą grupą etniczną byli Węgrzy.

Element polski: Nedec na prawo od Monoru to Niedzica

Widząc identyczne w formacie tabliczki z nazwami takimi jak Monor czy Újterebes zwiedzający uzna zapewne, że obie miejscowości były w takim samym stopniu węgierskie, tyle tylko, że Monor leży niedaleko Budapesztu a Újterebes to polski Trybsz ze Spisza. Tak więc monument upamiętnił zarazem politykę madziaryzacji, która była jednym z czynników odpychających mniejszości od ówczesnego państwa węgierskiego.

Wracając do cytatu biblijnego, zastanawia co chciano przez niego wyrazić. Odwołanie religijne to częsta rzecz w dyskursie trianońskim, z prorokiem Izajaszem jednak dotąd się nie spotkałem. Ponieważ Węgrzy często podkreślają „niesprawiedliwość” Trianonu można zaryzykować następującą interpretację: kiedy Węgrzy zostaną zjednoczeni w jednym państwie nastąpi pokój i bezpieczeństwo, dopóki jednak to się nie stanie nie liczcie na to.

Budapeszt – Węgry – zyskały znaczący monument. Wszyscy junkie duszy węgierskiej jak ja powinni go sobie obejrzeć.

narodowe konsultacje na temat koronawirusa

Minął właśnie termin uczestnictwa w narodowych konsultacjach na temat koronawirusa i otwarcia gospodarki. Kwestionariusz wszyscy dostaliśmy pocztą, można go było wypełnić w formie papierowej albo przez internet. Najświeższe oficjalne dane odnośnie ilości nadesłanych wypełnionych kwestionariuszy, które znalazłem (sprzed tygodnia) to 1 367 322. Jak wykazali opozycyjni politycy (np. tu) kwestionariusz przez internet można wypełnić dowolną ilość razy używając także nieistniejących adresów ale to tylko jeden ze związanych z tą, kolejną już, kampanią propagandową. To wspaniały dokument manipulacji, dlatego pisałem o nich już wcześniej, tu, tu oraz tu.

Obecna konsultacja zdaje się mieć niewinny temat: czy nie obchodzi nas wszystkich koronawirus oraz los gospodarki? Ale i tu nie zabrakło manipulacji.

Szereg punktów sformułowanych jest w taki sposób, że aż trudno wyobrazić sobie kogoś, kto nie odpowiedziałby w oczywisty sposób, na przykład ale nie tylko 2, 3, 4 czy 5. We wprowadzeniu pojawia się fraza „szczególnie ważna jest dla nas Pana/Pani opinia” ale paternalistyczne sformułowanie pytań przywodzi na myśl ojca manipulującego swoje pięcioletnie dziecko raczej niż partnerskie odniesienie między rządem a obywatelami.

W innych pojawiają się uszczypliwości wobec, a jakże, „Brukseli”, np. 6. Obecni są też inni zwyczajowi wrogowie: wszyscy musimy wspólnie ponieść koszty obrony przed koronawirusem – czy jesteś za opodatkowaniem banków i międzynarodowych korporacji? (7)

Prawdziwy szacunek wzbudza fakt, że w kwestionariuszu na temat koronawirusa udało się zmieścić topowe szwarccharaktery czyli Sorosa i migrantów (10, 12, 13). Pytanie 12 to majstersztyk: połączeni są w nim i Soros, i Bruksela i migranci. Nie zmieścił się koronawirus ale nie chciejmy zbyt wiele.

W sumie jest to ciekawy dokument obecnego okresu. Zachęcam do lektury – przetłumaczyłem go poniżej, podaję też węgierski oryginał.

konsultajewirus1

konsultajewirus2

Narodowe konsultacje o koronawirusie i ponownym otwarciu gospodarki

Epidemia koronawirusa w pierwszej połowie 2020 roku postawiła wszystkie kraje na świecie w bezprecedensowej sytuacji. My, Węgrzy, wspólnym wysiłkiem, w porę podjęliśmy odpowiednie kroki i tak udała nam się w porę zatrzymać zarazę. Lekarze i specjaliści epidemiolodzy jednocześnie ostrzegają, że należy pozostać w gotowości, bo druga fala epidemii może dotrzeć także na Węgry. Specjaliści zgodni są co do tego, że skuteczne będą te środki, które zostały przedsięwzięte przy szerokim poparciu społecznym, dlatego teraz szczególnie ważna jest dla nas Pana/Pani opinia.

1. W przypadku nowej fali epidemii które z poniżej zaproponowanych kroków Pan/Pani by poparli? (Można zaznaczyć więcej odpowiedzi)

  • Zakaz wychodzenia z domu
  • Obowiązek zachowania dystansu od innych osób
  • Obowiązek noszenia maseczek
  • Zamknięcie granic kraju
  • Zamknięcie szkół i uczelni
  • Ograniczenia odnośnie imprez masowych
  • Wyznaczenie okresu na zakupy dla osób powyżej 65 lat
  • Ograniczenie exportu środków konieczny do obrony przez koronawirusem
  • Bezpłatne parkowanie

2. W wielu krajach na świecie epidemia koronawirusa doprowadziła do załamania systemu służby zdrowia. Na Węgrzech udało się spowolnić epidemię, czym zdobyliśmy czas na lepsze przygotowanie naszej służby zdrowia. Niebezpieczeństwo nowej fali epidemii jednak nie przeminęło.

Czy Pan/Pani zgadza się, że stan gotowości epidemiologicznej w służbie zdrowia należy podtrzymać tak długo istnieje ryzyko nawrotu epidemii?

Tak
Nie

3. W trakcie epidemii domy pomocy społecznej są najbardziej narażone na zarażenia. Co czwarta ofiara koronawirusa na Węgrzech była mieszkańcem takich domów. W Budapeszcie DPS na ulicy Pesti kilkaset osób zachorowało i spośród nich wielu straciło życie.

Czy uważa Pan/Pani, że należy dalej wzmacniać ochronę DPS-ów?

Tak
Nie

4. W wyniku epidemii na całym świecie pojawiły się braki środków medycznych i sprzętu ochronnego. Węgrom udało się je zdobyć za granicą, zaczęto je też produkować w kraju.

Czy zgadza się Pan/Pani, że rząd powinien dążyć do tego by potrzebny sprzęt ochronny był wytwarzany w kraju tak by zmniejszyć zależność od zewnętrznych źródeł?

Tak
Nie

5. Z powodu epidemii koniecznym stało się przejście z dnia na dzień na cyfrową edukację. Wprowadzono ją po to by zapewnić uczniom bezpieczeństwo a zarazem uniknąć przerywania roku szkolnego. Wszystko to wymagało dużego wysiłku od nauczycieli, uczniów oraz rodziców.. Za ten sukces wszystkim im należy się podziękowanie.

Czy Pan/Pani zgadza się by w trakcie epidemii rodziny z dziećmi w wieku szkolnym oraz nauczyciele mieli dostęp do bezpłatnego internetu?

Tak
Nie

6. Brukselska organizacja epidemiologiczna, Europejski Ośrodek Zapobiegania Chorobom i Ochrony przed Epidemiami (ECDC), w momencie wybuchu epidemii nie dostrzegła niebezpieczeństwa. Unijny urząd jeszcze w dzień pierwszego przypadku śmierci od koronawirusa określał ryzyko zarażenia się wirusem jako „umiarkowane”. W odróżnieniu, odpowiednie węgierskie organy na czas rozpoczęły przygotowania do obrony. Sztab operacyjny rozpoczął działanie 31 stycznia 2020 roku – wtedy kiedy w Europie nie zauważano jeszcze niebezpieczeństwa.

Czy zdaniem Pana/Pani celem odpowiednio wczesnego wykrywania zagrożeń epidemiologicznych i ochrony przed nimi na Węgrzech powinien funkcjonować stały system monitoringu epidemiologicznego tak, by zmniejszyć naszą zależność od zewnętrznych struktur?

Tak
Nie

7. Zdrowie i bezpieczeństwo Węgrów jest najważniejsze. Dlatego rząd zdecydował, że na  działania przeciwko epidemii nie może zabraknąć środków i wszyscy powinni mieć swój udział w ponoszeniu związanych z tym ciężarów.

Czy zdaniem Pana/Pani w okresie walki z epidemią banki i międzynarodowe korporacje powinny dokładać się do związanych z tym kosztów?

Tak
Nie

8. Epidemia koronawirusa odcisnęła piętno na gospodarkach krajów na całym świecie. Także na Węgrzech oczekiwane jest spowolnienie gospodarcze choć niższe, niż w Europie Zachodniej.  Są tacy, którzy uważają, że dla odbudowy węgierskiej gospodarki należy dawać preferencje węgierskim produktom i usługom oraz popularyzować turystykę na Węgrzech.

Czy zgadza się Pan/Pani, że należy stymulować sprzedaż węgierskich produktów i usług oraz promować węgierską turystykę?

Tak
Nie

9. Pandemia zagraża nie tylko naszemu zdrowiu ale i miejscom pracy. Dlatego rząd zdecydował, że doprowadzi do powstania tylu miejsc pracy ile ich zniszczy wirus. Wsparcie dla inwestycji, programy edukacyjne i obniżka podatków wszystkie służą właśnie temu celowi.

Czy zdaniem Pana/Pani także po zakończeniu epidemii rząd powinien utrzymać program ochrony i tworzenia miejsc pracy?

Tak
Nie

10. George Soros zaproponował nowy plan dla walki z kryzysem gospodarczym wywołanym przez epidemię koronawirusa. Proponuje w nim by kraje Unii Europejskiej pożyczyły ogromne kwoty pieniędzy (wieczne obligacje), od których przez całe pokolenia trzeba będzie wiecznie płacić procenty. Według ekspertów wpędziłoby to narody w pułapkę zadłużenia.

Czy odrzuca Pan/Pani plan Sorosa, który na niemożliwy do określenia okres zadłużyłby naszą ojczyznę?

Tak
Nie

11. Kryzys gospodarczy spowodowany przez epidemię doprowadził wiele firm na skraj bankructwa. Istnieje niebezpieczeństwo, że międzynarodowi spekulanci finansowi wykorzystają to przejęcia strategicznych przedsiębiorstw węgierskiej gospodarki.

Czy zdaniem Pana/Pani Węgry powinny bronić węgierskich przedsiębiorstw przed wrogim przejęciem z zagranicy?

Tak
Nie

12. Sąd Europejski zdecydował, że zmuszanie imigrantów do czekania w strefach tranzytowych na granicy węgierskiej jest nielegalne. Wynika z tego, że także w okresie zagrożenia epidemiologicznego należy wpuszczać migrantów na teren kraju. Ten wyrok zbiega się ze starym planem George Sorosa odnośnie migracji, w myśl którego do Europy należy co roku za wszelką cenę wpuszczać dwa miliony imigrantów.

Czy Pan/Pani zgadza się, by rząd w dalszym ciągu sprzeciwiał się migracji i nadal twardo bronił granicy węgierskiej?

Tak
Nie

13. Bruksela gotuje się by zaatakować regulacje odnośnie imigracji w węgierskiej konstytucji. Chcą nas zmusić byśmy zmienili rozporządzenia konstytucji zakazujące migracji.

Czy zgadza się Pan/Pani, by rząd węgierski, nawet za cenę otwartego konfliktu z Brukselą, utrzymał rozporządzenia zakazujące imigracji?

Tak
Nie

 

 

Protest po likwidacji Indexu

Tak, wiem, że Indexu nikt oficjalnie nie zamyka ale też nie ma wątpliwości, że to co się stało to koniec tego jednego z najstarszych i najbardziej znaczącego portalu informacyjnego na Węgrzech. Przynajmniej takiego jakim był dotąd.

Istniejący od 1999 roku Index był od początku czysto internetową publikacją. To dawało mu pewną przewagę nad publikacjami, który do wersji papierowej próbowały dobudować, wtórną, wersję internetową. Index zawsze zabiegał o niezależność i mimo swojego liberalnego ducha potrafił pisać krytycznie o wszystkich politycznych aktorach na Węgrzech. Wyróżniał się żywym, bliskim slangowi, językiem. Był jednym z najbardziej czytanych portali informacyjnych.

W 2014 roku Zoltán Spéder, jego ówczesny właściciel w tajemnicy podpisał umowę na opcję na zakup portalu z Lajosem Simicską który był wówczas głównym oligarchą Fideszu. Ten opcję zrealizował w 2017 ku szokowi nieświadomych wcześniejszej umowy dziennikarzy i czytelników Indexu.

Parę dni temu, 22 lipca, właściciel Indexu wyrzucił z posady głównego redaktora portalu Szabolcsa Dulla zarzucając mu ujawnienie tajemnic firmy (chodziło o to, że materiały dziennikarskie miały teraz przygotowywać spółki zewnętrzne, co zdaniem Dulla zagrażało niezależności portalu). Ten nie przyjął wysokiej odprawy, której warunkiem było odejście po cichu i nagłośnił sprawę. Wraz z nim wymówienie złożyła większość członków zespołu – ponad 80 osób (ich liczba może się zwiększyć bo część osób jest na wakacjach) z dziewięćdziesięcioosobowego zespołu. To rzecz bez precedensu na Węgrzech. Precedensowe jest niestety niszczenie opozycyjnych mediów: parę lat temu Fideszowi udało się przejąć kontrolę nad portalem Origo, który z krytycznego źródła informacji stał się propagandową tubą prorządową.

Wczoraj odbyła się demontracja protestująca przeciwko temu co się stało z Indexem. Zorganizowała ją partia Momentum. Tłum przeszedł od redakcji Indexu na placu Kolosy aż na zamek pod siedzibę Orbána. Oto parę zdjęć z niej.

index_czolowka

Czołówka marszu „Wolny kraj, wolne media”. Transparent trzymają przywódcy Momentum, w tle flagii tej partii.

index_widok_z_mostu

Tłum widziany z mostu Małgorzaty – nie widać końca pochodu.

index_70_bator_ember

„70 odważnych ludzi” – wtedy wiadomo było o tylu wymówieniach.

index_nincs_masik

„Drugiego takiego nie ma” – to część hasła Indexu: Index, drugiego takiego nie ma

index_kell_masik

„Chcemy następnego!”

index_widok_z_mostu1

Flagi niegdyś skrajnie prawicowego Jobbiku ramię w ramię z flagami Momentum w obronie Indexu.

index_solidarisok

„Solidaryzujemy się! Zwolennicy wolnych mediów”

index_mocskos_fidesz

Pan w koszulce z napisem „Parszywy Fidesz” oraz symbolem O1G nie był najbardziej typowym uczestnikiem demonstracji.

index_O1G_MKKP

A tu uczestnik z O1G na masce oraz symbolem Partii Psa o Dwóch Ogonach na koszulce (na demonstracji był z psem)

index_bem

Przed pomnikiem Bema

index_rowerzysta

„AArrrrgggghhhh!!!!”

index_oklaski

Oklaski z dachu

Byli dziennikarze Indexu założyli profil na facebooku (Távozó indexesek czyli Byli pracownicy Indexu). Ma już on ponad sto siedemdziesiąt tysięcy polubień co wskazuje na popularność portalu. Ich logo – Legyen másik czyli Chcemy następnego (Indexu) – sugeruje, że będą próbować coś robić. Sukces Radia Nowy Świat pokazuje, że może im to się udać.

W Budapeszcie druga tura dla Trzaskowskiego

Druga tura wyborów prezydenckich zakończyła się, podobnie jak pierwsza, zwycięstwem Rafała Trzaskowskiego. Uzyskał on 749 (72.23%) głosów podczas gdy na Andrzeja Dudę oddano 288 (27.77%) głosów. W sumie oddano rekordowe chyba 1037 głosów (dla porównania: w pierwszej turze było ich 650). Źródło: protokół komisji wyborczej w ambasadzie.

Pięć lat temu również zwyciężył oponent Andrzeja Dudy, Bronisław Komorowski dostał tu wtedy 415 głosów (60.67%) wobec 269 głosów (39.33%) oddanych na obecnego prezydenta.

Dziesięć lat temu Komorowski wygrał wybory zdobywając w Budapeszcie 635 głosów (67%), jego ówczesny oponent Jarosław Kaczyński zdobył 312 głosów (33%).

Tak więc tym razem niepisowski kandydat zwyciężył w Budapeszcie wyjątkowo wysoko.

Radio Polonia Węgierska – 11. odcinek podcastu/ po pierwszej turze wyborów prezydenckich

W najnowszym odcinku audycji mówię przebiegu pierwszej tury wyborów prezydenckich w Budapeszcie.

Pełen program podcastu:

1. Powitanie – 00:00
2. Autorski przegląd polskich tygodników Roberta Rajczyka – 07:49
3. Jeż Węgierski w eterze czyli felieton radiowy Jerzego Celichowskiego – 17:45
4. Prezentacja laureatów nagród polonijnych z okazji Dnia świętego Władysława – 24:17
5. Rozmowa z ks. Krzysztofem Grzelakiem, proboszczem nagrodzonej Nagrodą św. Władysława polskiej parafii personalnej w Budapeszcie – 33:20
6. Książka na Głos – 01:01:08
7. Urywki historii – 01:06:02
8. Pożegnanie – 01:11:18

radiopoloniawegierska1-1

Zakończyła się właśnie pierwsza tura wyborów prezydenckich. W Budapeszcie wygrał ją zdecydowanie Rafał Trzaskowski, który zdobył ponad 47% głosów, drugie miejsce zajął urzędujący prezydent Andrzej Duda otrzymując ponad 22% głosów.

To odwrotność sytuacji w Polsce, gdzie kandydat PiS-u zwyciężył. Nie pierwszy raz tak się dzieje, że zwycięża kandydat Platformy. W poprzednich wyborach prezydenckich Bronisław Komorowski wygrał z Andrzejem Dudą różnicą ponad 20% a przedtem, w 2010 roku, również z Jarosławem Kaczyńskim, tym razem już różnicą 34% głosów. Jak wiadomo, choć Komorowski wygrał z Kaczyńskim także w Polsce, to jednak Dudzie pięć lat temu uległ.

To jest tutaj trend. Wyborcy w Budapeszcie preferują szeroko rozumiany obóz PO nie lubiąc specjalnie PiS-u. Platforma wygrywa tutaj nawet wtedy kiedy w Polsce bierze baty. Stosunkowo dobrze wypadają kandydaci lewicy: w ostatnich wyborach europejskich kandydaci Wiosny dostali więcej głosów niż kandydaci Prawa i Sprawiedliwości.

Ciekawostką jest fakt, że Jacek Rostowski, długoletni minister finansów z PO, na stanowisko trafił z Budapesztu gdyż to tu wtedy pracował na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim czyli CEU.

Relatywnie stabilna jest liczba głosujących. Zwykle to ponad 500 osób, rzadko więcej (w poprzednich wyborach prezydenckich w drugie turze padło niemal 700 głosów) tylko w ostatnich wyborach parlamentarnych w głosowaniu wzięło niespodziewanie ponad 1700 osób – mówi się o autokarach turystycznych, które przywiozły wyborców wracających skądś z wakacji.

W tym kontekście warto przypomnieć, że w wyborach mniejszościowych na Węgrzech na samorząd krajowy padło ostatnio 2014 głosów. Mimo faktu, że w jakiejś tam części oddali je zaprzyjaźnieni Węgrzy, z grubsza taka jest zapewne liczba społecznie zaangażowanych Polaków z obywatelstwem węgierskim.

Tak więc na Węgrzech mamy nieco ponad 500 osób z polskimi paszportami i ciut ponad 2000 Polaków z węgierskimi paszportami, którzy angażują się w sprawy publiczne poprzez udział w wyborach. To niespecjalnie dużo, ale tylu nas tu jest.

w Budapeszcie wygrywa Trzaskowski

Są wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich w komisji wyborczej w Budapeszcie.

głosówprocent
BIEDROŃ Robert406.15%
BOSAK Krzysztof446.77%
DUDA Andrzej Sebastian14722.62%
HOŁOWNIA Szymon Franciszek9314.31%
JAKUBIAK Marek00.00%
KOSINIAK-KAMYSZ Władysław Marcin121.85%
PIOTROWSKI Mirosław Mariusz30.46%
TANAJNO Paweł Jan10.15%
TRZASKOWSKI Rafał Kazimierz30747.23%
WITKOWSKI Waldemar Włodzimierz20.31%
ŻÓŁTEK Stanisław Józef10.15%

Oddano 650 ważnych głosów, jest to mniej więcej taka frekwencja jak zwykle. Protokół komisji do obejrzenia tu.

Tradycyjnie już jest to wysokie zwycięstwo kandydata Platformy Obywatelskiej i słaby wynik kandydata PiS-u. W poprzednich wyborach prezydenckich Bronisław Komorowski wygrał w Budapeszcie w pierwszej turze (zobacz tu i tu).

W porównaniu z Polską nieźle poszło Biedroniowi, czyli budapeszteńska lewica się trzyma. Rezultaty pozostałych kandydatów nie odbiegają od ich wyników w Polsce.

Areszt za post na facebooku

Wiem, że statystycznie nie ma to znaczenia ale choć nie znam nikogo, u którego potwierdzony zostałby koronawirus to mam jednak znajomego, którego zatrzymano za post na facebooku na mocy specjalnej ustawy wprowadzonej dla zwalczania epidemii, konkretnie fragmentu przewidującego sankcje za „sianie paniki.”

Znajomy jest stolarzem, zrobił coś dla bramę na prowincji (zresztą dobra robota), sympatyczny człowiek. Nazywa się András Kusinszki. Zanim przejdę dalej oto sam inkryminowany post:

Naprawdę? Czy szczyt czegoś, powodzi, epidemii, kryzysu gospodarczego, czegokolwiek, co może szczytować, oznacza, że to coś osiągnęło wartość maksymalną? A zatem jest tego najwięcej. Czy w przypadku koronawirusa oznacza to, że jest wtedy najwięcej nosicieli wirusa na Węgrzech? Tak? Wydaje mi się, że jeśli wtedy wyjdę z domu to będę miał największą szansę spotkać się z kimś zarażonym wirusem. Też tak uważacie? Pytam, bo mają nas za takich idiotów, że zaczynam w to wszystko wierzyć. A więc, jeśli nie mam racji, nazwijcie mnie ciężkim idiotą a sam będę wiedział, że nim jestem. No ale! Jeśli mam rację to jest tu problem. Nasz drogi przywódca, który nigdy nie błądzi, nigdy nie kłamie, oświadczył (a wielu ekspertów to potwierdziło), że w niedzielę 3 maja będzie w naszym kraju szczytować epidemia. Od poniedziałku 4 maja można poluźnić ograniczenia odnośnie opuszczania domu. Czy będzie to dotyczyć wszystkich czy też tylko emerytów, którzy są ciężarem dla budżetu? Wtedy bym to zrozumiał. Co więcej, odwiedzanie kościołów, klubów emeryta, imprez masowych powinno być wtedy obowiązkowe. Jeśli natomiast poluźnienie ograniczeń dotknie wszystkich to nie rozumiem. Swobodniej moglibyśmy się zatem ruszać przy większym ryzyku. W takim razie po co tyle cierpieliśmy przedtem?

Drogi dyktatorze, drogi przywódco! Wraz z tymi, którym podoba się to, co piszę zwracam się do ciebie byś nie zapędzał narodu w tę uliczkę! Dlatego, że powiedziałeś coś, czym zwiększasz swoją popularność i czego teraz nie zmienisz bo głównym twoim celem jest zachowanie władzy, nie ślij tysięcy na śmierć. Przez to, że nie podajemy prawdziwych danych, że utrzymujemy, że epidemia wygasa, kiedy ona się akurat rozszerza, umrą tysiące. Kto podaje sprzeczne z tym dane może liczyć na sankcje karne. Pracownikom służby zdrowia zakazane jest publiczne zabieranie głosu. Za sianie paniki (czy też podawanie prawdy) można nawet trafić do więzienia. Druga fala hiszpanki miała znacząco więcej ofiar niż pierwsza fala choroby.

Wiemy, niestety, że ciebie nie interesuje los tu żyjących ludzi ani ich śmierć. Ty na to wszystko srasz. Nie wiem, że z czego masz zrobione duszę i serce. Jesteś bezlitosnym tyranem, ale zapamiętaj, jak dotąd wszyscy dyktatorzy zostali obaleni.

Co się stało: Kusinszki zamieścił post 28 kwietnia, 12 maja policja, podobno na podstawie zgłoszenia, zaaresztowała go oraz zatrzymała jego laptopa. Został przesłuchany w charakterze podejrzanego, przeciw czemu złożył skargę. Prokuratura skargę uwzględniła i nie postawiła mu zarzutów. Formalnie śledztwo wróciło do policji, powinno być zamknięte.

Czyli, wydawałoby się, niby nic, przecież nasz bohater o sympatycznie polskim nazwisku nie zostanie ukarany z to, co napisał.

Nie do końca jednak bo każdy zrozumiał, że teraz za post na facebooku mogą być szykany (poza Kusinszkim miał też miejsce niedawno inny podobny przypadek). Bez więzienia czy grzywny zapewne, ale kto lubi areszt, przesłuchanie, zajęcie sprzętu komputerowego, upublicznienie takich faktów? Policyjne wideo z zatrzymania Kusinszkiego do tej pory dostępne jest w internecie. Wielu będzie się bać – i o to chodzi.

Ten wspis dedykuję Konradowi Sutarskiemu, który uważa, że Tusk nie jest Polakiem bo skrytykował Orbána za tendencje dyktatorskie.

Współczesny Orbán aresztuje młodego Orbána, plakat z wystawy ARC w 2017 roku.