Dziwny pomnik z lokowaniem produktu

Nie, nie, nie chcę teraz pisać po pomniku gazeciarza z reklamą tabloidu Blikk, który wystawiono w piątej dzielnicy przy aktywnym wsparciu Antala Rogána (do obejrzenia tu ). Będzie o niedawno powstałym pomniku-muru na ulicy Dohány.

Trudno jednym słowem określić czego jest to pomnik. Może najlepszym określeniem będzie “pomnik obecności żydowskiej w Erzsébetváros”. 

Jak wspomniałem, pomnik ma formę odchodzącego nieco od ulicy muru odgradzającego parking, żelazna brama jest częścią monumentu (obok pomnika jest żydowska, węgiersko-hebrajska dwujęzyczna szkoła). Na pomniku znajduje się następujący tekst:

Niech ten mur upamiętnia fakt, że od połowy XIX wieku jest centrum życia żydowskiego w Budapeszcie. Szkoły, bożnice, synagogi, miejsca wspólnotowe i sklepy były i są licznie obecne w okolicznych ulicach. Ale niech upamiętnia też fakt, że pomiędzy 2 grudnia 1944 i 18 stycznia 1945 roku siedemdziesiąt tysięcy ludzi pochodzenia żydowskiego trwało w strachu i niedostatku w utworzonym tu budapeszteńskim getcie. Stłoczono ich na wszystkiego 0.3 km kwadratowych w 4513 mieszkaniach, przeciętnie 14 osób w jednej izbie, wydanych na pastwę warunków, okrucieństwo węgierskich strzałokrzyżowców i nazistów. W ciągu tego półtora miesiąca liczna ofiar przekroczyła dziesięć tysięcy.

Ty, których stoisz przed tym murem, zmów modlitwę ku pamięci dziesięciu tysięcy ofiar, które tu straciły życie i za sześćset tysięcy węgieskich ofiar Holocaustu. Według wiary żydowskiej ci, którzy żyją dobrym uczynkiem, chwaleniem imienia Boga upamiętniają zmarłych.

W następny piątek zapal świeczkę dla uczczenia szabasu.

Weź udział we wspólnotowej modlitwie.

Odmów poniższy psalm.

Następuje psalm 23.

Jest tam też mapa naszej dzielnicy z zaznaczonymi miejscami obecności żydowskiej. I tu właśnie pomnik robi się ciekawy. Bo są to nie tylko miejsca historyczne jak synagogi czy były sierociniec ale i działające dziś szkoła, rynek czy restauracja. Wszystko odlane z betonu i mosiądzu sugerującymi pomnikową trwałość.

Mapa z legendą

Zastanawiałem się co się stanie gdy szkoła się przeniesie a restauracja zamknie? Przecież to nie strona internetowa którą się zaktualizuje. Ktoś od nowa odleje ten beton i mosiądz?

Inna ciekawa rzecz to to czego na mapie nie ma. Jest restauracja Carmel a nie ma restauracji Hanna. Są cztery okoliczne synagogi ale nie ma tej na ulicy Vasvári Pál, która należy do wspólnoty Chábád Lubavics. Jest szkoła na ulicy Dohány (tam stoi nasz pomnik) ale nie ma tej na ulicy Wesselényi. Czemu – nie wiem.

Legenda w powiększeniu

Dalej jest kronika śmierci – i kronika życia, której ostatnim wydarzeniem jest otwarcie szkoły obok pomnika. Znów pytanie: mam wielką nadzieję, że kronika śmierci jest zamknięta ale czy kronika życia na pewno nie doczeka się kontynuacji?

Na górze kronika śmierci, na dole życia

Może coś wspólnego z tym wszystkim ma to, kto ufundował pomnik. Zrobiła to Egységes Magyarországi Izraelita Hitközség [HU} (EMIH) czyli Zjednoczona Izraelicka Wspólnota Wyznaniowa, jedna z trzech oficjalnie zarejestrowanych na Węgrzech żydowskich organizacji wyznaniowych reprezentująca nurt staus quo ante (sprzed podziału na neologów i ortodoksów). Jeśli tak to byłby to ciekawy przykład partykularyzacji historii. Jakby ktoś wiedział coś więcej na ten temat niech napisze w komentarzu.

Piękne motywy ozdobne w betonie …

… i na żelaznej części pomnika.

Węgrzy na drodze do zrewolucjonizowania konsumpcji wódki

Węgrzy i wódka dwie osobne i odrębne historie. Ile razy w rozmowie z jakimś Węgrem pojawiłby się temat wódki skrzywi się on i powie, że wódka do palinki się nie umywa. I ma rację! Widać zresztą to i po tym jak się je pije: wódkę szybko, jednym haustem, palinkę drobymi łyczkami, delektując się jej smakiem.

Z niebylejakim więc zdziwieniem dowiedziałem się niedawno o wódczanej innowacji, która jest dziełem Węgrów. Chodzi o syfon Szikra (Iskra) zawierający dwudziestoprocentową gazowaną mieszankę wódki z jakimś sokiem. Całość wykonano w stylu retro, fabrycznie pościerane napisy, na butli odniesienia do Jedlika, któremu ludzkość zawdzięczać ma wynalezek wody gazowanej. Pomysł trochę jak kiedyś drink z rumem Bacardi pakowanym w małe buteleczki.

Smak pigwowy, według strony producenta (Zwack) są też Szikry o smaku kwiatów czarnego bzu, maliny oraz trawki cytrynowej, no i o smaku czystej

Zdecydowanie retro

Jeśli ktoś miał okazję wypróbować Szikrę czy mógłby podzielić się wrażeniami?

zaraz będzie tu Putin

Przyjeżdza w poniedziałek. Na razie na trasie przejazdu zaspawywane są włazy do kanałów. Akurat trafiliśmy dziś na taką policyjno-kanałową ekipę pracującą na Andrássy.

Najpierw szła ekipa z radiowozem sprawdzająca wszystkie włazy do kanałów

Za nimi szedł zespół spawalniczy z policjantem

Efekt wygląda tak.

Pierwszy raz słyszę z zaspawywaniu włazów do kanałów, inne wizyty dostojników z zagranicy, jak choćby niedawny przyjazd Merkel, odbywały się bez tego.

Dzięki Chłopakowi za zdjęcia!

PS A demonstracja pod hasłem Putin – nie, Europa – tak! już jutro. Rusza o 18:00 spod dworca Keleti

Chodząc jako kobieta po Budapeszcie

W końcu zeszłego roku popularnością w internecie cieszyły się filmiki 10 Hours of Walking in NYC as a Woman oraz Four Hours of Walking in Cairo as a Woman. Zrobione zostały ukrytą kamerą nagrywającą, przedstawiały zaczepki, których ze strony obcych mężczyzn doświadczał’a chodząca po mieście młoda kobieta.

Nie powstał, o ile wiem, podobny filmik dotyczący Budapesztu ale za to służę zdjęciem o podobnej tematyce.

Przestawia ono rentgena stopy Śliwki po operacji skręcenia śrubami pękniętej kości stopy co było koniecznie po jej spotkaniu z grupą facetów na ulicy. Śliwka przechodziła przejściem pod torami pchając skuter i miała to nieszczęście, że akurat przechodziła tam grupy robotników z pobliskiej budowy. Posypały się uwagi typu “złotko, co to za motor”, zaczęli dotykać jej i skutera, i gdy próbowała ich odgonić straciła równowagę i skuter upadł jej na stopę z wiadomym rezultatem. Dowcipkowali nawet wtedy gdy mocowała się z tą stupięćdziesięciokilogramową maszyną próbując ją podnieść.

Dla porządku dodam, że Śliwka nie miała miniówy ani dekoltu do pępka, na głowie miała hełm, spod którego nic nie widać. W zasadzie widać było tylko tyle, że to kobieta – i to już naszym bohaterom wystarczyło.

Z pewnością uważali to – a i pewno teraz też uważają – za niewinny żart. Doprowadzenie do uszczerbku na zdrowiu, który goi się po ponad ośmiu dniach to przestępstwo na Węgrzech ale dojść do tego, kto to był nie ma jak, Śliwka ze zrozumiałych powodów nawet nie pamięta ilu ich było. Dla nich nie będzie więc konsekwencji, ten wpis niech jednak nie pozwoli zapomnieć o tym co zrobili. Tym bardziej, że to niestety tylko jeden z wielu przypadków takiego rodzaju.

Demonstracja przed wizytą Merkel w Budapeszcie

Odbyła się w niedzielę, zorganizowały ją facebookowe grupy Százezren az internetadó ellen (Sto tysięcy przeciwko podatkowi od internetu) oraz 60ezren a MAGÁN nyugdíjukért (60 tysięcy w obronie swoich PRYWATNYCH emerytur). Klasyka, Kossuth tér, niedzielny wieczór, zbiórka pieniędzy na koszt demonstracji, niezłe przemówienia, parę tysięcy ludzi. Co warto odnotować:

Na demonstracji głos zabrali politycy! To zdecydowanie nowość. Jeden z nich to Zoltán Kész, który jest opozycyjnym kandydatem w wyborach uzupełniejących w Veszprém 22 lutego. Są one ważne bo jeśli Kész wygra to Fidesz straci większość absolutną w parlamencie.

Zoltán Kész w akcji

„Veszprém i gotowe” – gra słów „kész” oznacza właśnie „gotowe”, zwolennicy Zoltána Késza

Ponadto o również przemawiającym Zoltánie Vajdzie z grupy 60 tysięcy okazało się wcześniej, że jest aktywistą partii Együtt (był nawet kandydatem na burmistrza w niedawnych wyborach samorządowych), tak więc grono polityków wzrosło do dwóch.

Zoltán Vajda

Pewnie z powodu tematyki demonstracji odniosłem wrażenie, że tym razem było więcej flag unijnych niż węgierskich. Pojawili się zresztą sprzedawcy flag, można było kupować do wyboru do koloru. Flaga unijna to już zdecydowanie manifestacja opozycyjności.

merkelflagaHUEU

Pojawiły się też takie hybrydowe flagi unijno-węgierskie

Na początku demonstracji odśpiewano hymn węgierski (ciekawe, nie wszyscy zdejmują wtedy czapki) a na końcu … hymn EU. Wyszło świetnie tym bardziej, że bardzo dużo ludzi go śpiewało . Jak wyjaśnił mi kolega kiedyś wszyscy uczyli się w szkole, bodajże w ósmej klasie. Może więc była to premiera nowej pieśni ulicznej.

Na zakończenie warto wspomnieć, że na obrzeżu tłumu pojawili się skrajni prawicowcy ze skreślonymi flagami Unii. Policja ich izolowała. Przychodzili na opozycyjne demonstracje już wcześniej, widać narodziła się nam taka nowa tradycja.

merkelantyEU

Wyjaśniam: to nie jest flaga Szkocji z gwiazdami

Następnego dnia miała się odbyć kolejna demonstracja obok uniwersytetu gdzie Merkel miała mieć wykład. Rano organizatorzy dostali telefon z centrum antyterrorystycznego z informacją, że “ze względów bezpieczeństwa” nie może się ona odbyć w poprzednio zarejestrowanym miejscu – odbyła się gdzie indziej. Ta historia się prawdopodobnie tak nie skończy bo policja nie ma prawa tak zrobić: na zgłoszenie zastrzeżeń jakiegokolwiek rodzaju wobec zgłoszonej demonstracji ma 48 godzin a te dawno minęły.

Jak zawsze ciekawe są transparenty, oto ich mały wybór.

demonstracyjny folklor: precle i grzane wino

„Nasza Angelo! Prosimy, zbaw nas ode złego! Chcemy pozostać obywatelami EU!”

Kolejny z licznych motywów niemieckich: Zabierz swoje dziecko!

Posępne miny: „Nie możemy wam tyle dawać ile kradniecie”

Nie mogło się obyć bez zwyczajowego bohatera demontracji

„Nasz człowiek” – nawiązanie do zbliżającej się wizyty Putina no i słynnego plakatu z 1990 roku. Jak ktoś widział kultowy tutaj film Tanú to z pewnością zauważył też podobieństwo do towarzysza Bástya

Jak to bywa w przypadku dojrzałej kultury demonstracyjnej pojawił się nurt nonsensowy reprezentowany przez ten oto niewielki transparent (jeśli ktoś rozumie o co chodzi nie napisze w komentarzu)

A propos wizyty Putina, i z tej okazji odbędzie się demonstracja pod hasłem Putyin: Nyet! Európa: Igen! (nie tłumaczę). Marsz symbolicznie przejdzie od dworca Keleti (Wschoni) do Nyugati (Zachodni). Demonstracja rusza o 18:00 w poniedziałek 16 lutego.

A tak komentuje te dwie wizyty HVG:

HVGMerkelPutin

Plac (teren) zabaw. Dyplomacja szczytuje.