rewizjonizm codzienny

Plakat na ulicy: na pozór nic takiego, koncert muzyki poważnej. Ale jak się przyjrzeć liście muzyków to uderza „Erdély” (Siedmiogród) pod nazwiskiem jednego z nich (dałem ramkę na zdjęciu).

Najwyraźniej, w odróżnieniu od pozostałych muzyków żyjących na Węgrzech, Tihamér Ferencz mieszka w Rumunii. Zamiast jednak napisać właśnie „Rumunia” napisane jest „Erdély”. 

Węgrzy chętnie podkreślają odrębność Siedmiogrodu od Rumunii nie przyjmując do wiadomości, że region ten wchodzi w skład tego państwa. Taki cichy, codzienny rewizjonizm jest tu bardzo rozpowszechniony (było już o tym tu) i napisanie „Erdély” pod nazwiskiem muzyka tu nikogo nie dziwi.

A dla Polaków to tak jakby jakiś niemiecki muzyk ze Śląska miał podczas występów w Niemczech na plakacie „Schlesien” a nie „Polen”. Może właśnie bycie z drugiej strony rewizjonizmu pozwala takie rzeczy zauważać.