aktywistka porodów domowych ma iść do więzienia

Przynajmniej na razie tak to wygląda. Prezydent Węgier właśnie odrzucił prośbę [HU] o przerwanie postępowanie karnego przeciwko Ágnes Geréb, węgierskiej położniczce walczącej o prawa do porodów domowych oświadczając przy tym, że prośbę o jej ułaskawienie rozpatrzy po uprawnomocnieniu się wyroku: dwa lata więzienia i dziesięć lat zakazu wykonywania zawodu.

Formalnie Geréb skazano nie za przeprowadzanie porodów domowych ale za sprowadzenie niebezpieczeństwa śmierci i trwalego kalectwa w ramach wykonywanego zawodu. Chodzi o kilka wypadków, w tym i śmiertelnych, do jakich doszło podczas przeprowadzanych przez nią porodów domowych (w sumie było ich trzy tysiące). Po lutowym wyroku sądu niższej instacji przeciwko niej wniesiono nowe zarzuty falszowania dokumentów a także znachorstwa. Obecnie przebywa w areszcie domowym, już ponad 730 dni. Nie jest to łatwe, ale zapewne i tak lepsze niż przebywanie w areszcie, skąd do sądu doprowadzano ją w kajdankach na rękach i nogach i gdzie poddawano ją rewizji osobistej z rozbieraniem do naga.

Powszechnie jednak uważa się, że w tej sprawie nie chodzi i błędy lekarskie ale naruszenie interesów lobby położniczego, które żyje dzięki „pieniądzom wdzięcznościowym” płaconym z okazji porodów. Według opinii jednego z prawników specjalizujących się w sprawach o błędy lekarskie [HU] na Węgrzech dotąd żadnego lekarza nie skazano  za błędy lekarskie na karę surowszą niż grzywna. A sprawie Geréb sąd oparł się wyłącznie na opinii specjalistów krajowych odmawiając wysłuchania opinii z zagranicy. Miejscowi położnicy zwykle podają argument skuteczniejszej pomocy, którą w wypadku komplikacji można udzielić rodzącej czy niemowlęciu w szpitalu niż w domu.

Z zagranicy tymczasem napływają liczne głosy poparcie. Wyraziły je International Motherbirth Child  Organisation (IMBCO), Royal College of Midwives w Wielkiej Brytanii i wiele innych, w jej obronie ukazywały się artykuły w prasie (np. w Guardianie [EN]), organizowano też demonstracje.

Poparcia doczekała się też na Węgrzech. Niedawno ośmióset pracowników węgierskiej służby zdrowia zwróciło się do prezydenta z prośbą o łaskę dla Geréb. Na ulicach widywałem ulotki „Free Geréb” a także plakaty w jej obronie. Niewielu jest ludzi, którzy doczekali się tak szerokiego poparcia.

plakat w obronie węgierskiej położniczki Ágnes Geréb

ten plakat sfotograwołem niedaleko mojego domu

Porody domowe to nie pierwsza przypadek kiedy obdarzona łagodnym wyglądem Geréb odważyła się pójść pod prąd. Już od 1977 roku zaczęła, początkowo po cichu, ściągać ojców na porody, co obecnie jest przyjętą praktyką. Ironicznie w kontekście obecnego wyroku zresztą porody domowe zalegalizowano w marcu 2011 roku.

Pytana o motywację (świeży materiał BBC [EN] na jej temat zrobił Nick Thorpe, którego pięcioro dzieci urodziło się pod jej ręką w domu) Geréb mówi, że jej chodzi o pokój, by dzieci miały prawo urodzić się w spokoju.

Geréb przywraca porodom radość. Nick Thorpe mówi, że gdyby nie ona nie miałby piątki dzieci, poród – domowy – każdego z nich był takim przeżyciem, że zawsze chcieli z żoną chcieli jeszcze raz tego doznać.

Trudno pisząc o niej nie użyć słowa „godność”. Jedna z matek, której w porodziie pomogła Geréb mówoi: byłam przez nią traktowana jak dorosła osoba a, w szpitalach natomiast patrzano na mnie z góry i chciano chronić dziecko przede mną. Geréb nie mówi o tym jak powinno być, ona rzeczywistość zmienia czynem.

Prezydent w swoim uzasadnieniu decyzji dotyczącej Geréb napisał „Nie ma nic ważniejszego od wyegzekwowania sprawiedliwość i praworządności, za które w państwie prawa odpowiadają wyłącznie wymiar sprawiedliwości i niezależne sądy”. Przedziwnie to brzmi w ustach przedstawiciela państwa, które niedawno puściło wolno okrutnego mordercę, który jest obywatelem kraju, wobec którego rząd zdaje się żywić nadzieje na korzyści gospodarcze. Wobec słabej Ágnes Geréb państwo węgierskie może pozwolić sobie na pełną surowość.

***

Jeśliby ktoś z polskich mediów był zainteresowany sprawą to chętnie napiszę coś na ten temat lub też w tym pomogę.