Budapeszt i Węgry: przewodnik internetowy

Link przysłał mi nieoceniony Rysiek. Przewodnik jest jak należy, jest wprowadzenie, informacje ogólne o kraju i mieście, opisy zabytków, Budapeszt w jeden, trzy dni lub tydzień, polecane restauracje, spis biur turystycznych, zbiór przepisów do gotowania, historia kraju – słowem wszystko. Podejście jest mainstreamowe czyli coś co mnie mniej rusza ale docenić trzeba jak bardzo wyczerpujące są podane tu wiadomości. Brakuje tylko informacji kto to zrobił, podpis Csirke pod tekstem witającym odwiedzających stronę wiele nie wnosi. Jest to tym bardziej intrygujące, że pracy z tym było ogrom a na stronie zero reklam ani nawet zachęty do kupna wersji papierowej. W dodatku przewodnik istnieje też w wersji hiszpańskiej – doprawdy jestem zaintrygowany.

Skoro nie znam rozwiązania tej zagadki mogę się oddać fantazjowaniu na jego temat.

  • Przewodnik został wydany przez jakieś popularne wydawnictwo wydające literaturę turystyczną. Ktoś dla wprawki w pracy z internetem zadał sobie trud przeniesienia tam materiału.
  • Przewodnik zrobiła studentka hungarystyki oraz turystyki i rekreacji. Była to jej praca dyplomowa.
  • Przewodnik jest dziełem prowincjonalnego fascynata Węgrami. Nic dla niego poza Węgrami nie istnieje. Powstawał przez całe lata.
  • Przewodnik został napisany na zamówienie jakiegoś wydawnictwa, które zerwało umowę. Autor chcąc się pomścić opublikował zebrany materiał w internecie uniemożliwiając jego komercyjne wykorzystanie.
  • Przewodnik powstał na zlecenie MSZ-tu. Opublikowany anonimowo miał posłużyć do ilustracji jak żywa jest przyjaźń polsko-węgierska podczas negocjacji poprzedzających ostatni szczyt Unii gdy Polska na gwałt szukała sojuszników do walki o system pierwiastkowy.
  • Przewodnik jest efektem terapii psychopatycznego mordercy seryjnego zabijającego rowerzystów. Miał się zająć czymś co będzie go odwodzić od morderczych myśli, zdecydował się na Węgry.

A może wy macie jakieś inne możliwe wyjaśnienia?