Zbliża się siedemdziesiąta rocznica przyjęcia przez Węgry fali uchodźców z Polski (wikipedia ma spory artykuł na ten temat). Zacząłem się zastanawiać nad tym jak możnaby tę rocznicę obejść i w głowie pojawiła mi się wizja koncertu, którym możnaby podziękować Węgrom za ich ówczesną pomoc.
Koncert odbyłby się na jakimś placu. Zespół, któryby zagrał, powinien być Węgrom znany. Koncert powinny reklamować plakaty z dużym DZIĘKUJEMY (po węgiersku, rzecz jasna); byłyby one integralną częścią projektu a nie tylko jego reklamą.
Na początku koncertu muzycy i przedstawiciele polonii (pani ambasador, ktoś z Instytutu Polskiego, przedstawiciele organizacji i samorządów polskich, ksiądz, ktoś ze szkoły polskiej, itd.) wyszliby na scenę i głośno krzyknęli DZIĘKUJEMY. To coś, co dobrze powinno wyjść w mediach powodując, że inicjatywa byłaby lepiej zauważona.
Koncert byłby rzecz jasna w Budapeszcie ale polskie organizacje mogłyby zorganizować autobusy przywożące uczestników spoza miasta. Tym razem nie powinni być to tylko Polacy ale i świadomie zapraszani Węgrzy. Chodzi o to, by jak najwięcej ludzi bezpośrednio zaangażowało się w projekt.
Bo Węgrzy bardzo ładnie się wówczas zachowali. Warto o tym pamiętać, warto to przypominać.