Węgrzy i wódka dwie osobne i odrębne historie. Ile razy w rozmowie z jakimś Węgrem pojawiłby się temat wódki skrzywi się on i powie, że wódka do palinki się nie umywa. I ma rację! Widać zresztą to i po tym jak się je pije: wódkę szybko, jednym haustem, palinkę drobymi łyczkami, delektując się jej smakiem.
Z niebylejakim więc zdziwieniem dowiedziałem się niedawno o wódczanej innowacji, która jest dziełem Węgrów. Chodzi o syfon Szikra (Iskra) zawierający dwudziestoprocentową gazowaną mieszankę wódki z jakimś sokiem. Całość wykonano w stylu retro, fabrycznie pościerane napisy, na butli odniesienia do Jedlika, któremu ludzkość zawdzięczać ma wynalezek wody gazowanej. Pomysł trochę jak kiedyś drink z rumem Bacardi pakowanym w małe buteleczki.

Smak pigwowy, według strony producenta (Zwack) są też Szikry o smaku kwiatów czarnego bzu, maliny oraz trawki cytrynowej, no i o smaku czystej

Zdecydowanie retro
Jeśli ktoś miał okazję wypróbować Szikrę czy mógłby podzielić się wrażeniami?