Radio Polonia Węgierska 85 / wielki mistrz mini-pomników

Tego artysty nie sposób nie lubić. Tworzy mini-rzeźby i mini-pomniki, umieszcza je w przestrzeni publicznej, nie zawsze dbając o odpowiednie zezwolenia. O nim mówię w 85 odcinku podcastu Radio Polonia Węgierska (16:30).

Sto osiemdziesiąt pomników w pięćdziesięcu czterach miastach pomimo relatywnie młodego wieku (44 lata). Styl na tyle charakterystyczny, że nawet dyletanci rozpoznają bezbłędnie autora. I to wszystko mimo faktu, że mowa jest o imigrancie świeżej daty.

Prace tego artysty można oglądać przede wszystkim w Użhorodzie w Ukrainie ale jest ich dużo też w Budapeszcie co jest reprezentatywne dla jego związków z obu miastami i krajami: Michail, Mychajło albo też Mihály Kołodko ma korzenie węgiersko-ukraińskie i w 2017 roku przeniósł się z rodzinnego Użhorodu do Budapesztu.

Choć jako rzeźbiarza w pierwszym rzędzie interesowały go monumentalne pomniki, z czasem uznał, że w nowych czasach nie można zdawać się na państwowe z natury rzeczy zamówienia na tego rodzaju prace. Dodajmy do tego ograniczenia materialne, których doświadczał jako niezależny twórca i widać już jak narodziła się jego koncepcja rzeźbiarstwa partyzanckiego. W ramach tej formy street artu tworzy on i rozmieszcza w przestrzeni publicznej mini-rzeźby czy też mini-pomniki nie uzyskując dla tego żadnych zezwoleń.

Forma tych prac początkowo wywoływała kontrowersje ale obecnie są one szeroko akceptowane i traktowane jako część kolorytu danej miejscowości. Informacje o nowych rzeźbach Kołodki są regularnie zamieszczane w mediach.

Jeśli wzbudzają dziś kontrowersje to raczej swoją treścią bo Kołodko nie tworzy wyłącznie postaci z bajek czy słodkich zwierzaków ale też rzeźby o niekiedy wyraźnej treści politycznej. Kiedy na placu Szabadság, gdzie znajduje się pomnik żołnierzy radzieckich, umieścił on wojskową uszankę na poduszce koronacyjnej, pewien skrajnie prawicowy polityk rozbił rzeźbę siekierą a pozostałości wrzucił do Dunaju. Rzeźbiarz odpowiedział umieszczając tam rzeźbę siekiery na takiej samej poduszce.

Niedawno nabrzeże Dunaju wzbogacił jego pomnik wojny rosyjsko-ukraińskiej. Na trawniku przy promenadzie Moskiewskiej (Moszkva sétány) pojawił się ozdobiony tryzubem środkowy palec z kamienia formując jednoznaczny gest. Na jego szczycie znajduje się okręt wojenny ozdobiony twarzą Putina, zważywszy na lokalizację, można przypuszczać, że chodzi o ten okręt, którego obrońcy wyspy Wężów posłali w wiadome miejsce.

Śladami rzeźb Kołodki można zwiedzać Budapeszt – jest ich tu niemal czterdzieści (mapa tu). Moja ulubiona to cesarz Franciszek Józef śpiący na balustradzie mostu Szabadság. Ale, że jedna z jego rzeźb znajduje się w Kielcach a inna w Przemyślu, to zwiedzanie można rozciągnąć i na Polskę.

żaba na placu Szabadság

śpiący Franciszek Józef na moście Szabadság

Fajka Rezső Seressa

królik z uszami w kratkę (kockásfülű nyúl), bohater jednej z dziecięcych bajek

palec z Putinem, źródło: 444.hu

okręt z Putinem na szczycie palce, źródło: 444.hu

Reklama