Radio Polonia Węgierska 49 / niesamowici węgierscy winiarze

Gdyby całe Węgry rozwijały się przez ostatnie 30 lat tak jak tutejszy sektor winny to byśmy żyli w Szwajcarii. O tym opowiadam w najnowszym odcinku podcastu. Program podcastu oraz mój tekst poniżej.

-Powitanie

-Serwis informacyjny
-Przegląd prasy
-Studio „Gdańsk” – Dzień Polonii i Polaków za granicą – „Pogadajmy jak Polak z Polakiem”
-Jeż Węgierski w eterze
-Urywki historii
-Pożegnanie

przygotowali: A. Szczęsnowicz-Panas, R.Rajczyk, J.Celichowski, P.Piętka

Od odwiedzających Węgry Polaków często słyszę głosy rozczarowania: tu się nic nie zmieniło. Chodzi im w pierwszym rzędzie o to, że Budapeszt wygląda tak, jak przed trzydziestu laty – porównajmy to choćby z lasem drapaczy chmur w centrum Warszawy, niekiedy wspominają także poziom obsługi w restauracjach.

Rzecz jasna, choć na Węgrzech sporo pozostało takie, jak dawniej to jednak dużo się też zmieniło. Dla mnie najciekawszym przykładem zmian jest sektor winny na Węgrzech.

Kto pamięta sytuację z momentu końca socjalizmu na pewno wspomni kilka gigantycznych kombinatów produkcyjnych – każdy region winny miał przypisany jeden taki kombinat, nastawienie na niewymagający rynek wschodni, ograniczona gama poślednich produktów. Osoby mające wejścia wśród pracowników wytwórni wina potrafiły czasem zdobyć wino, które „winiarze robili dla siebie”, podobno lepszej jakości. Symboliczna dla tego okresu była kariera radzieckiego szampana Sowieckoje igristoje, pod którego nazwą, nota bene, do dziś sprzedawane jest w okresie Sylwestra podłe węgierskie wino musujące.

To wszystko się zmieniło. Kombinaty podzielono i sprywatyzowano, często sprzedając je zagranicznym inwestorom, którzy wprowadzili nowoczesne technologie. Powstała masa małych wytwórni, często w oparciu o rodzinne tradycjne oraz winnice. Ci producenci na rynek wprowadzili swoje wina znacząco poszerzając asortyment w sklepach. Pojawiły się też nowe, dotąd nieznane, typy win, na przykład wina jednoparcelowe czy też organiczne. Niedawno rozkwitł rynek szampanów. Nowopowstałe specjalistyczne sklepy oraz bary winne umożliwiły konsumentom zaopatrywanie się w ulubione wina a także zapoznawanie się z wciąż wzbogacającą się ofertą. Pobudowane przepiękne winnice, pojawiła się specjalistyczna turystyka winna i odpowiednie przewodniki (także po polsku!)

Cisi bohaterowie tych zmian czyli w dużej mierze mali wytwórcy, póki co są ilustracją branżowego bon motu: z kogo będzie winiarz-milioner? Z inwestora-miliardera. Choć sami nie dysponowali miliardami zakładając swoje wytwórnie to jednak fakt, że w tej branży na zysk czeka się długo znają aż za dobrze. Wielu z nich, mimo upływu lat, nie udało się jeszcze rozwinąć swojej firmy do takich rozmiarów by się móc z niej utrzymać i w dalszym ciągu zmuszonych jest też podejmować się pracy w innych miejscach.

Mimo tych wszystkich trudności odnoszą oni sukcesy także za granicą. Wielu z nich pokaźną ilość swojej produkcji sprzedaje na wymagających rynkach zachodnioeuropejskich, amerykańskim i dalekowschodnim. Ich wina trafiają tam na górne półki.

Gdyby tylko całe Węgry zmieniały się w takim tempie i w takim kierunku jak sektor winny …

Winnica Disznókő, zdjęcie: Gergély Szatmári

Jedna myśl na temat “Radio Polonia Węgierska 49 / niesamowici węgierscy winiarze

  1. No i właśnie o to chodzi, żeby Budapeszt wyglądał jak 30 lat temu! I to jest sexy! :ppp A drapacze chmur? Czy to jest stolica jakiejś republiki środkowoazjatyckiej, żeby w niej budować w pięć lat od podstaw jakiś kiczowaty Manhattan na wysoki połysk? 😉 Chociaż patrząc na (nomen – omen) orientację Orbana w tamtym kierunku, to kto wie…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s