Radio Polonia Węgierska 37 / cała prawda o „znajomych”

Nie zrozumiesz Węgrów dopóki nie zrozumiesz czym jest tutaj znajomy. O tym opowiadam w najnowszym odcinku podcastu (21:20). Pełen program tu, moja gadka poniżej.

– Powitanie
– Serwis przyg. Robert Rajczyk
– Autorski przegląd polskiej prasy przyg. Robert Rajczyk
– Jeż Węgierski w eterze przyg. Jerzy Celichowski
– Urywki historii przyg. Maciej Jasiński
– Pożegnanie

Czasami wydaje mi się, że drugim słowem po słowie „mama”, którego się uczą węgierskie dzieci jest słowo „znajomy”.

Kto mieszka czy mieszkał na Węgrzech wie, że w sytuacji gdy potrzeba hydraulika, lekarza, mechanika samochodowego i tak dalej, pierwszą rzeczą, o którą Węgier spyta jest: czy znasz kogoś? Nie jest to pytanie: czy możesz kogoś polecić? ale właśnie: czy znasz kogoś?

Różnica z pozoru niewielka ale jednak istotna. Tu nie chodzi o wybór najlepszego, sprawdzonego i wartego rekomendacji fachowca czy też informację o sposobie rozwiązania problemu ale pytanie o to, czy w danej sytuacji istnieje możliwość powołania się na nieformalny kontakt. Tak jakby to, że się kogoś zna liczyło się bardziej niż to jak dana instytucja powinna normalnie działać. Tak jakby formalne reguły funcjonowania instytucji, społeczeństwa, państwa nie miały tu żadnego znaczenia.

Ten kult znajomości, ich paniczne poszukiwanie w sytuacji potrzeby, pokazuje jak niskie jest poziom zaufania społecznego na Węgrzech. Obcemu nie można zaufać, dlatego potrzeba znajomego. Jeśli zwrócić się do danego fachowca bez powołania się na znajomości nie można liczyć na to, że sumiennie wykonana zlecone mu zadanie, nawet jeśli wchodzi to w zakres jego obowiązków.

Ciekawe, że w zasadzie nie liczy się na ile dobry jest dany hydraulik, lekarz czy też mechanik samochodowy bo nie tego tyczy się pytanie tylko czy się go zna. I to nie koniecznie osobiście, wystarczy, że sąsiadka ma kuzynkę, której brat chodził do postawówki z danym hydraulikiem, lekarzem czy też mechanikiem samochodowym, to już jest znajomy.

Zważywszy na to, że każdy hydraulik, lekarz czy też mechanik samochodowy, zarówno ten dobry jak i kiepski, ma podobną ilość znajomych, widać, że samo kryterium bycia znajomym nie stanowi koniecznie gwarancji jakości poszukiwanej usługi.

Kult znajomości jest oznaką strachu. Bez kokonu znajomych chroniących przed światem, który przeraża, nie ma jak żyć. Nie wiem kiedy to mogło by się zmienić, póki co więc zapamiętajmy to słowo: znajomy to po węgiersku ismerős.

Stary, nie znasz może jakiegoś mechanika samochodowego? źródło: Fortepan / Piarista Levéltár/Holl Béla
O tak, sąsiadka ma kuzynkę, której brat chodził do postawówki z chłopakiem, który jest teraz mechanikiem samochodowym, źródło: Fortepan / Szűcs Lóránd

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s