Radio Polonia Węgierska 26/ Polka, Węgierka – dwie siostry

W najnowszym odcinku audycji opowiadam o solidarności i przyjaźni między Polkami a Węgierkami i innymi przykładami na to jak się potrafi konkretyzować przyjaźń polsko-węgierska. Pełen program podcastu, jeszcze niżej mój tekst:

1. Powitanie
2. Serwis polonijny (aut. Robert Rajczyk)
3. Autorski przegląd polskich tygodników (aut. Robert Rajczyk)
4. Jeż Węgierski w eterze (aut. Jerzy Celichowski) 28:21
5. Urywki historii (aut. Izabela Gass)
6. Muzyczne Listy Radia PW
7. Pożegnanie

Zeszłotygodniowy protest przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego ograniczającej prawo do aborcji zgromadził pod ambasadą bardzo duży, w porównaniu do odbywających się tam w poprzednich latach demonstracji, okołotysięczny tłum. Manifestacja była znacząca także w kontekście węgierskim, o czym świadczy to, że odnotowało ją szereg tutejszych mediów. Wśród zebranych dominowali Polacy ale byli także Węgrzy oraz przedstawiciele innych narodowości. Pojawiło się mnóstwo transparentów, najciekawszym wśród nich był zdecydowanie ten z nawiązaniem do znanego powiedzenia o bratankach: Polka, Węgierka – dwie siostry.

Tak, ta demonstracja była przykładem solidarności i przyjaźni polsko-węgierskiej, tym razem w odniesieniu do osób, głównie kobiet, o feministycznych poglądach.

Przyjaźń polsko-węgierska często przybiera konkretny a nie ogólny charakter. Jak to ktoś powiedział: ta przyjaźń ma się tak dobrze ponieważ każdy typ Polaka znajdzie swój odpowiednik wśród Węgrów i odwrotnie. Poza wspomnianymi feministkami (i feministami) wystarczy pomyśleć o uwielbiających Viktora Orbána członkach klubów Gazety Polskiej, którzy do niedawna tłumnie przyjeżdzali na uroczystości państwowe, na kwitnącą przyjaźń między kibicami poszczególnych klubów piłkarskich (na przykład między UTE a Legią Warszawa), na kontakty nacjonalistów z Ruchu Narodowego i Jobbiku, patrząc dalej na współpracę polskiej i węgierskiej opozycji demokratycznej z okresu komunizmu – i równoległe kontakty między polską a węgierską partią komunistyczną w ramach socjalistycznej przyjaźni między narodami.

Bywa więc tak, że zamiast lubić Polaków – czy też Węgrów – „w ogóle” ktoś lubi tylko pewnych Polaków (Węgrów) nie lubiąc przy tym pozostałych Polaków czy Węgrów. Jest tak wtedy gdy ich polskość czy węgierskość okazuje się wtórna wobec innej cechy, na przykład poglądów politycznych czy też tego, któremu klubowi kibicują. Nie jest to zaskakujące w naszych podzielonych społeczeństwach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s