Strajk kobiet – druga demonstracja w Budapeszcie

Kiedy ogłoszono, że odbędzie się druga demonstracja poparcia dla polskich kobiet (o pierwszej było tu) a wczoraj, na kiedy podano jej termin, cały dzień padał uporczywie deszcze spodziewałem się przed ambasadą spotkać dwudziestu znajomych. Znajomi byli ale poza nimi przyszło też sporo innych ludzi, w tym wielu Węgrów. Mimo deszczu tych ponad dwustu ludzi zrobiło porządną demonstrację. Policja zmuszona była nawet zamknąć Fasor bo nie mieścili się wszyscy na chodnikach.

Uczestnicy demonstracji, parasolki nie są tu w celach symbolicznych. Na budynku ambasady plakat To jest wojna.

Co ciekawe, element węgierski był silniej zaakcentowany jak poprzednio. Parę przemówień było po węgiersku, poza wyrazami solidarności z kobietami w Polsce mowa w nich była o tutejszych problemach tak jakby ta „polska” demonstracja poruszyła coś wśród Węgrów.

Znane z wielu demonstracji (np. tej) hasło „Wolny kraj, wolny uniwersytet” zaktualizowane na „Wolna kobieta, wolny kraj”
Jak widać, byli tam nie tylko Polacy i Węgrzy
Transparentów było mniej bo rozmywał je deszcz, ten też niedługo po sfotografowaniu spadł nasiąknięty wodą

Technicznie demonstracja tym razem lepiej wypadła niż tydzień temu. Nagłośnienie było znacznie silniejsze i był nawet projektor, z którego leciały strajowe plakaty na budynek ambasady. Jacyś mili węgierscy wolontariusze przywieźli na wózku herbatę (węgierską, ulepek), którą częstowali moknących uczestników.

Ekipa z herbatą
Scena, ta folia chroniła sprzęt techniczny

Na koniec zabrzmiał wspólny przebój Erica Prydza i Cypisa, do wykonania którego żywo włączyli się dość mokrzy zebrani.

Jak poprzednio, protest opisała część węgierskiej prasy: 444 i Mérce.

Znów czuję, że to nie ostatnia demonstracja w tej sprawie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s