Areszt za post na facebooku

Wiem, że statystycznie nie ma to znaczenia ale choć nie znam nikogo, u którego potwierdzony zostałby koronawirus to mam jednak znajomego, którego zatrzymano za post na facebooku na mocy specjalnej ustawy wprowadzonej dla zwalczania epidemii, konkretnie fragmentu przewidującego sankcje za „sianie paniki.”

Znajomy jest stolarzem, zrobił coś dla bramę na prowincji (zresztą dobra robota), sympatyczny człowiek. Nazywa się András Kusinszki. Zanim przejdę dalej oto sam inkryminowany post:

Naprawdę? Czy szczyt czegoś, powodzi, epidemii, kryzysu gospodarczego, czegokolwiek, co może szczytować, oznacza, że to coś osiągnęło wartość maksymalną? A zatem jest tego najwięcej. Czy w przypadku koronawirusa oznacza to, że jest wtedy najwięcej nosicieli wirusa na Węgrzech? Tak? Wydaje mi się, że jeśli wtedy wyjdę z domu to będę miał największą szansę spotkać się z kimś zarażonym wirusem. Też tak uważacie? Pytam, bo mają nas za takich idiotów, że zaczynam w to wszystko wierzyć. A więc, jeśli nie mam racji, nazwijcie mnie ciężkim idiotą a sam będę wiedział, że nim jestem. No ale! Jeśli mam rację to jest tu problem. Nasz drogi przywódca, który nigdy nie błądzi, nigdy nie kłamie, oświadczył (a wielu ekspertów to potwierdziło), że w niedzielę 3 maja będzie w naszym kraju szczytować epidemia. Od poniedziałku 4 maja można poluźnić ograniczenia odnośnie opuszczania domu. Czy będzie to dotyczyć wszystkich czy też tylko emerytów, którzy są ciężarem dla budżetu? Wtedy bym to zrozumiał. Co więcej, odwiedzanie kościołów, klubów emeryta, imprez masowych powinno być wtedy obowiązkowe. Jeśli natomiast poluźnienie ograniczeń dotknie wszystkich to nie rozumiem. Swobodniej moglibyśmy się zatem ruszać przy większym ryzyku. W takim razie po co tyle cierpieliśmy przedtem?

Drogi dyktatorze, drogi przywódco! Wraz z tymi, którym podoba się to, co piszę zwracam się do ciebie byś nie zapędzał narodu w tę uliczkę! Dlatego, że powiedziałeś coś, czym zwiększasz swoją popularność i czego teraz nie zmienisz bo głównym twoim celem jest zachowanie władzy, nie ślij tysięcy na śmierć. Przez to, że nie podajemy prawdziwych danych, że utrzymujemy, że epidemia wygasa, kiedy ona się akurat rozszerza, umrą tysiące. Kto podaje sprzeczne z tym dane może liczyć na sankcje karne. Pracownikom służby zdrowia zakazane jest publiczne zabieranie głosu. Za sianie paniki (czy też podawanie prawdy) można nawet trafić do więzienia. Druga fala hiszpanki miała znacząco więcej ofiar niż pierwsza fala choroby.

Wiemy, niestety, że ciebie nie interesuje los tu żyjących ludzi ani ich śmierć. Ty na to wszystko srasz. Nie wiem, że z czego masz zrobione duszę i serce. Jesteś bezlitosnym tyranem, ale zapamiętaj, jak dotąd wszyscy dyktatorzy zostali obaleni.

Co się stało: Kusinszki zamieścił post 28 kwietnia, 12 maja policja, podobno na podstawie zgłoszenia, zaaresztowała go oraz zatrzymała jego laptopa. Został przesłuchany w charakterze podejrzanego, przeciw czemu złożył skargę. Prokuratura skargę uwzględniła i nie postawiła mu zarzutów. Formalnie śledztwo wróciło do policji, powinno być zamknięte.

Czyli, wydawałoby się, niby nic, przecież nasz bohater o sympatycznie polskim nazwisku nie zostanie ukarany z to, co napisał.

Nie do końca jednak bo każdy zrozumiał, że teraz za post na facebooku mogą być szykany (poza Kusinszkim miał też miejsce niedawno inny podobny przypadek). Bez więzienia czy grzywny zapewne, ale kto lubi areszt, przesłuchanie, zajęcie sprzętu komputerowego, upublicznienie takich faktów? Policyjne wideo z zatrzymania Kusinszkiego do tej pory dostępne jest w internecie. Wielu będzie się bać – i o to chodzi.

Ten wspis dedykuję Konradowi Sutarskiemu, który uważa, że Tusk nie jest Polakiem bo skrytykował Orbána za tendencje dyktatorskie.

Współczesny Orbán aresztuje młodego Orbána, plakat z wystawy ARC w 2017 roku.