Tatabányański turul

Ile razy bym nie przejeżdzał autostradą M1 koło Tatabánya nieodmiennie intrygował mnie panujący nad okolicą z wielkiej skały koło drogi turul. Jego spiżowa, widoczna jest z daleka rzeźba ciekawiła mnie sama w sobie nie mówiąc już o symbolice, której jest potężnym nosicielem. W końcu, w pewien weekend zorganizowaliśmy małą wycieczkę by sobie tego turula, tyle razy widzianego z autostrady, zobaczyć raz z bliska i nie przejazdem.

Turul – widać na lewo na skale koło autostrady

Tatabányański turul jest wielki i to jest dominujące wrażenie kiedy ogląda się go z bliska. Rozpiętość jego skrzydeł to niemal 15 metrów, jest to największe wyobrażenie ptaka w Europie. Miecz trzymany w szponach obok otwartego dzioba nadaje mu wyraz drapieżności. Korona oznacza jego specjalny status. Rzeźbę postawiono tam w 1907 roku z okazji węgierskiego millenium. Jej autorem był Gyula Donáth.

Turul z bliska z przodu …

… z tyłu …

… i z profilu

Według kroniki Simona Kézai to właśnie pod Tatabányią wojska wodza Árpáda pokonały słowiańskiego władcę Światopułka (tyle na temat pokojowego zajęcia pustej kotliny Karpackiej).

Obok turula znajduje się piękna jaskinia Szelim z widokiem na autostradę. Na podstawie wykopalisk wiadomo, że zamieszkiwali ją już pierwotni ludzie. W czasach tureckich kryli się tam okoliczni mieszkańcy, gdy odkryli ich Turcy spalili ich w jaskini.

Jaskinia

i panoramiczny widok z jaskini

Na skałach obok znajduje się kilka odcinków, rzadkiej na Węgrzech, via ferrata.

Talblica informacyjna na temat via ferrata

Wracając do turula, sam turul to bohater legendy dotyczącej narodzin wodza Álmosa: jego matkę miał zapłodnić ptak o kształcie jastrzębia bądź też sokoła, czemu Álmos zawdzięczał swoją wyjątkowość.

Druga legenda związana z turulem łączy się z kluczowym w węgierskiej mitologii „zajęciem ojczyzny”. Gdy Węgrzy jeszcze żyli w legendarnej Lewedii ich bydła zaatakowały orły. Daremną walkę z nimi wspomógł dopiero turul, który przepędził ptaki. Potem przewodził Węgrom w ich drodze na teren przyszłego państwa węgierskiego. Pojawiał się rano, znikał wieczorem dając znak, że tu akurat mają Węgrzy rozbić obozowisko. Kiedy znikł na dobre Węgrzy byli na miejscu.

Podstawą tej legendy może być fakt, że Węgrzy dotarli do krańców terenów zamieszkałych przez raroga zwyczajnego z rodziny sokołowatych.

Choć turul był symbolem chętnie używanym przez zarówno Węgrów jak i awarów i hunów to jego dość powszechne pomniki zostały postawione w ciągu ostatnich stu-stu dwudziestu lat. Turule stawiano chętnie na granicach ówczesnych Węgier by strzegły stamtąd kraju. Po Trianonie szereg z nich usunęły nowe władze. Obecnie turul, podobnie do innych elementów symboliki węgierskiej, został w dużej mierze przejęty przez skrajną prawicę.

Turulów jest do dzisiaj sporo w całym kraju, warto je sobie wyszukiwać – sam ostatnio wypatrzyłem jednego w Suboticy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s