burczenie w brzuchu

Pisałem kiedyś o automatyźmie mówienia „na zdrowie!” w przypadku kichania, równie ciekawe jest zachowanie Węgrów gdy komuś zaburczy w brzuchu. Z dużą przewidywalnością pojawi się zawsze ktoś kto z szelmowskiem uśmiechem osoby szykującej się do rzucenia nadzwyczaj błyskotliwej i dowcipnej riposty, o której opowiada się potem latami na przyjęciach, powie „co, głodny jesteś?”

Dodajmy do tego „smacznego” (jó étvágyat) rytualnie wypowiadane przed jedzenie i „na zdrowie” (egészségedre) po i już mi się tworzą zręby słownika automatyzmów w języku węgierskim.