Pamięć powstania warszawskiego – pamięć o Węgrach

Rysiek przysłał mi zdjęcie dwujęzycznej tablicy z okolic Konstancina (dzięki Ryśku!). Niełatwo się ją czyta ze zdjęcia więc poniżej podaję tekst.

tablica_Wegrzy_OK

Na przełomie lipca i sierpnia 1944 r. w okolicach Warszawy pojawiły się wojska węgierskie w sile 20 tys. żołnierzy. Były to: II Węgierski Korpus Rezerwowy i I Węgierska Dywizja Huzarów. Do 19 sierpnia na czele II Korpusu stał gen. Antal Vattay, po nim dowództwo objął gen. Béla Lengyel.

Instrukcje, jakie otrzymali od regenta Królestwa Węgier Miklósa Horthyaego, były bardzo jasne „My Węgrzy nie mamy czego w Polsce ani w Warszawie szukać. Polacy są naszymi przyjaciółmi, Niemcy zaś tylko towarzyszami broni, nie wolno dać wciągnąć się do ich sporu.”

W pierwszych dniach sierpnia Węgrzy zostali rozlokowani na terenie Warszawy i okolic. W Lesie Kabackim i na Ursynowie usytuowały się niektóre z pododdziałów 5 Dywizji Piechoty, inne obsadziły teren od Góry Kalwarii aż po skarpę warszawską, w Laskach i Hornówku umiejscowił się Sztab 12 Dywizji Rezerwowej, natomiast 1 Dywizja zajęła obszar Jabłonny, Puszczy Kampinoskiej i Nowego Miasta nad Pilicą.

Od początku swojego pobytu w Polsce oficerowie węgierscy nawiązali życzliwe stosunki z walczącymi Powstańcami. Doszło nawet do wzajemnych rozmów, w których stronę polską reprezentował ppłk. ks. dr Jan Stępień, zaś stronę węgierską gen. Béla Lengyel i gen. László Szabó. W ich wyniku Węgrzy zobowiązali się, że nie będą podejmować wrogich działań wobec Polaków, a także pozwolą na swobodne przemieszczanie się polskich oddziałów powstańczych oraz ludności cywilnej w rejonie ich stacjonowania.

Żołnierze węgierscy uczestniczyli razem z ludnością polską w niedzielnych nabożeństwach, a także prowadzili ożywioną wymianę handlową z Polakami. Podobna sytuacja, jak na południe od Warszawy, miała miejsce również w rejonie Kampinosu, Łomianek i Kiełpina.

W pierwszych dniach września gen. Béla Lengyel otrzymał rozkaz ostrzału artyleryjskiego Mokotowa. Odmówił jednak jego wykonania argumentując swoją decyzję faktem, iż Węgrzy nie są w stanie wojny z Polską.

Przyjazną postawę Węgrów wobec Powstania Warszawskiego symobolizowali węgierscy żołnierze walczący w grupie „Kampinos”. Po zakończeniu wojny, na wniosek swojego dawnego dowódcy płk. Józefa Krzyczkowskiego „Szymona”, zostali oni odznaczeni Krzyżem Partyzanckim. Byli to: Pál Kovács, István Darvas, István Garami i Miklós Jakab.

Pamięć o żołnierzach węgierskich i ich dowódcach, a wśród nich o gen. Béli Lengyelu niech będzie zachowana w sercach Polaków, zwłaszcza o tych, którzy przełali krew przekazując powstańcom broń i spoczywają w bezimiennych mogiłach.

Mam nadzieję, że zbliżające się obchody 70 rocznicy wybuchu Powstania będą również okazją do przypomnienia i uhonorowania zachowania Węgrów w tym okresie (pisałem na ten temat już tu i tu, ciekawy link ze sporą ilością dodatkowych informacji tu). To ważne tym bardziej, że Węgrzy niewiele mają tak chwalebnych momentów z okresu wojny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s