OFE: śladami Orbána?

Od kiedy rząd polski ogłosił swoją propozycję zmian dotyczących systemu emerytalnego paru moich znajomych, zarówno polskich jak i węgierskich, spytało, czy moim zdaniem Tusk idzie w ślady Orbána, który swoją reformę przeprowadził na przełomie 2010 i 2011 roku. Krótka odpowiedź: tak, choć istnieją różnice w podejściu obu rządów.

Czemu tak: w obu przypadkach motywacją są problemy budżetowe a przecież w OFE są pieniądze. W obydwu krajach krytykuje się poprzedników za wprowadzenie systemu OFE a także podkreśla jego wady. W obu wypadkach pozostanie w OFE wymaga aktywności, nie robiąc nic przechodzi się automatycznie do ZUS-u. Droga od OFE do ZUS-u możliwa jest tylko w jedną stronę. Chodzi o skłonienie jak największej ilości ludzi do emerytalnego powrotu na łono zusowskiej macierzy.

A różnice? Najbardziej rzuca się w oczy chyba sposób wprowadzenia zmian. Na Węgrzech zrobiono to naprawdę szybko – na decyzję było wszystkiego ponad miesiąc – w Polsce mówi się o sześciu miesiącach. Tu proces od pomysłu do realizacji był nagły, w Polsce decyzję poprzedziły dyskusje. Na Węgrzech decyzję trzeba było podejmować w warunkach braku informacji. Przed wszystkim nie było jasności czy osoby pozostające w OFE, mimo ciążącego na nich obowiązku dalszego płacenia składek emerytalnych na tutejszy ZUS, miałyby mieć za to naliczane lata a że uprawnienia emerytalne nabiera się po 15 latach pracy szereg osób potencjalnie nie miałoby państwowej emerytury. Później okazało się, że tak, ale było to już po terminie decyzji, składając deklarację pozostania w OFE ryzykowało się przyszłą emeryturą (wszystkiego tego doświadczyłem sam). W Polsce nie wydaje się by takie zamieszanie było możliwe.

Na Węgrzech by zachęcić do opcji emerytury państwowej rząd wypłacał przechodzącym do tutejszego ZUSu zyski kapitałowe wyprodukowane przez OFE (pomniejszone o podatek). O takim rozwiązaniu w Polsce nie słyszałem – poprawcie mnie jeśli jest ono przewidziane.

Dalej, tutejsza reforma emerytalna zdawała się mieć na celu pełną likwidację OFE przez znaczące utrudnienia w ich działalności, jeśli nie po prostu całkowite jej uniemożliwienie. Nie zrobiono tego na drodze ustawowej by zachować iluzję wyboru oraz uniknąć zarzutów o nacjonalizację systemu. Pojawiające się groźby zarzutów kryminalnych wobec funduszy, zakaz pobierania składek oraz opłat, co doprowadziło do kuriozalnych próśb OFE do członków o … dobrowolne darowizny plus oczywiście same radykalne zmniejszenie ilości członków do około stu tysięcy (3% poprzedniej liczby) spowodowało, że obecnie na rynku z początkowych dziewiętnastu pozostało jedynie pięć kas. W Polsce nie wyczuwam takiego zamiaru, tu składki mają nadal być zbierane.

Ciekawą różnicą jest podejście do majątku, który ma być przejęty. W Polsce mówi się o obligacjach, na Węgrzech przejęto zarówno obligacje państwowe oraz, zarówno krajowe i zagraniczne, udziały w funduszach inwestycyjnych i akcje. W sumie było tego 3000 miliardów forintów, co odpowiadało ponad 10% GDP.

Pieniądze te na Węgrzech posłużyły częściowo do spłacenia zadłużenia państwa a częściowo do załatania dziury budżetowej (warto dodać, że wyjście z procedury nadmiernego deficytu Węgry zawdzięczają raczej szeregowi późniejszych pakietów oszczędniościowych niż przejęciu majątku OFE). Ciekawostką jest, że rząd Orbána oczekiwał skokowego obniżenia długu publicznego z 81% do 77% GDP a obecnie dług wynosi ponad 81%. Stało się tak ponieważ zaraz po operacji przejęcia majątku OFE załamał się kurs forinta, co spowodowało podwyższenie wyceny, w dużej mierze zaciągniętego w innych walutach, długu. Ponieważ w Polsce mówi się tylko o obligacjach państwowych operacja zdaje się mieć większe szanse sukcesu.

Z czasem podobieństwa i różnice między podejściem w obu krajach staną się na pewno bardziej widoczne.

Post napisany w ramach współpracy z projektem Blogerzy ze świata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s