Polska a wina tokajskie aszú

No i dowiedziałem się, że za powstanie win aszú odpowiadają, niechcący, Polacy. Oto odnośny cytat za artykułu Attili Szalai pt. Gawęda o winie w Głosie Polonii numer 102 (strona 18).

Do końca XV wieku wina tokajskie nie wyróżniały się specjalnie. A potem i to za sprawą Polaków! Na jesieni 1490 roku, po śmierci Macieja Sprawiedliwego, czyli Korwina, polski książę Adalbert zaatakował Tokaj, lecz nie udało mu się zdobyć warowni. Niemniej zabrał z tamtejszych piwnic około 3000 hektolitrów wina. Działania wojenne opóźniły winobranie w okolicy. I stał się cud: zebrane z miesięcznym opóźnieniem winogrona dały nieznany przedtem gatunek wina – wspaniały tokaj samorodny i aszu.

W artykule jest zresztą sporo powiedzeń odnoszących się do stosunków polsko-winno-węgierskich takich jak "nie ma wina nad węgrzyna", "kto węgierskie wino pije, po śmierci nie zgnije", "stary węgrzyn dobry, ale stary kochanek diabła wart", "na
Węgrzech wino się rodzi, a w Polsce dojrzewa" (po łacinie "Hungariae natum, Poloniae educatum") – inna wersja "wino na Węgrzech się rodzi, a w Polsce umiera" czy też "w Polsce jeść, na Węgrzech pić, w Niemczech spać, we Włoszech się kochać".

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s