przyjaźń polsko-węgierska kwitnie na youtubie

Jakiś czas temu z zainteresowaniem odkryłem youtubowe filmy wideo poświęcone przyjaźni polsko-węgierskiej. Fascynujący gatunek i to bynajmniej nie marginalny.

Weźmy taki film pt. Polish – Hungarian Brotherhood, który doczekał się imponującej liczby 235 674 widzów. Na tle poważnej muzyki tłumaczy, po angielsku zresztą, powiedzenie Polak-Węgier dwa bratanki analizując różnice znaczeniowe słów bratanek i barát. Pojawiają się herby państwowe, flagi, jest słynny cytat z Worcella wraz z dębami, są stare obrazy o tematyce batalistycznej, pomniki, widoki Budapesztu i Warszawy i cytat z Béli Vargi, którego sens w skrócie oznacza "kto nie lubi Polaków nie jest prawdziwym Węgrem".

Podobny jest film zatytułowany Magyar Lengyel barátság – Polsko Węgierska przyjaźń + Polskie słowa są już dostępne (90 986 widzów). Na tle muzyki węgierskiego zespoły Kárpátia – tłumaczenie polskie w pasku na dole ekranu – pojawiają się patrriotyczne, głównie wojenne, zdjęcia i obrazy. Są żołnierze węgierscy, żołnierze polscy, a niekiedy także i niemieccy. Jest Polak-Węgier, są symbole narodowościowe, pojawia się na krótko mapa Wielkich Węgier.

Oryginalniejszy jest klip o tytule Magyar-Lengyel barátság/Polsko Węgierska. Zaczyna się jeszcze dość banalnie cytatem z Worcella, ale potem przechodzi w "connections in everyday life" i robi się ciekawiej. Pojawiają tort wegierski, szkoła im. Batorego w Warszawie, napisy po polsku w budapeszteńskim autobusie w Budapeszcie (muszę powiedzieć, że nigdy nie widziałem czegoś takiego), tablica pamiatkowa Antalla, tablica żołnierzy z drugiej wojny, Bolek i Lolek po węgiersku czyli Lolka és Bolka, restauracja Borpince w Warszawie, małe fiaty w Budapeszcie, Ikarusy w Wawie, napisy w Hajdúszoboszló – kto nie wierzył teraz już na pewno uwierzy w naszą przyjaźń, zwłaszcza, że w tle Zakopower wykonuje Gyöngyhajú lány. Film zrobił autor bloga http://lengyelmagyar.blog.hu/. 12 550 widzów.

Film Węgrom – A magyaroknak to klip do wiersza Herberta pt. Stoimy na granicy śpiewanego przez chyba Antoninę Krzysztoń. Ilustrację stanowią zdjęcia z 1956 roku. 26 513 widzów.

Warto też odnotować Lengyel himnusz  czyli Hymn polski. Pełna wersja tekstowa – cztery zwrotki, tłumaczenie na węgierski, widoki polskie, włączając w to Pałac Kultury w Warszawie i parę portretów "Dombrowskiego", jak to się to nazwisko pojawia w tekście tłumaczenia. 17 354 widzów.

Przeskakuję przez mniej interesujące Hungarian – Polish NS Brotherhood (6 968 widzów) czy też Poland Hungary Brothership (10 842) z angielską piosenką Friends forever w tle, omijam zręcznie słowianofilskie, fałszywie demaskatorskie This is the END of polish-hungarian "friendship" (9 015) i kończę zaskakującym To Hungarian brothers! Ten filmik zaczynając od szabli oraz szklanki, z szacunkiem wyrażając się o węgierskim futbolu, wzywa Węgrów do kibicowania Polsce w meczu z Niemcami (9 568).

Filmiki te mają zresztą interesujące towarzystwo. Na youtubie pojawiają się obok takich wideo jak wszystk obok wideo Hungarian-German eternal friendship, Bulgaria-Croatia-Hungary-Poland-United Forever, Török-Magyar Barátság / Türk-Macar Dostluk, Kárpátia-Csak egy nap az élet, Husaria / The Winged Hussars Vol. II, Polish History in 10 minutes, czy Melodie wegierskie (157 326 widzów). Nie sposób się od tego oderwać.