„Gulasz z turula” budzi emocje na Węgrzech

Blog Lengyelország ma (Polska dzisiaj) podał informację o ukazaniu się po węgiersku książki Krzystofa Vargi Gulasz z turula, o której już kiedyś pisałem. Notka w zasadzie krótka, rzeczowa: książka wyszła a w Polsce dostała właśnie Nike, jest też zdjęcie  Vargi.

Pod tekstem rozgorzała dyskusja dotąd przynosząca 141 komentarzy, czyli nieźle jak na temat i dość suchy styl notki. Dyskusja fajna, ożywiana interesującymi bluzgami, więc podaję najważniejsze motywy.
-ci parszywi Żydzi
-ci Cyganie
-na Słowacji nienawidzą Węgrów
-kurwa
-Varga jest liberal-bolszewikiem
-paskudzicie we własne gniazdo – czemu, inne narody tego nie robią!
-jesteście oszołomami
-parszywi Węgrzy
-czemu nam próbujecie zohydzać węgierskość?
-kurwa
-kutas
-nie znasz się

Z czasem jednak dyskusja traci na energii i robi się mniej ciekawa bo pojawiają się tacy, co książkę przeczytali i coś tam bełkocą na temat autoironii, poczuciu humoru i zmyśle obserwacyjnym autora. Niestety, taki już jest ten internet, takich osobników nie da się uniknąć nawet w najciekawszych dyskusjach.