nowy park nad Dunajem, o którym nikt nie wie

Ma Poznań Kulczyk park, ma Budapeszt Kopaszi gát. Obie rzeczy są nowe, wzbogacają i upiększają miasto, koło obu chodzi smród korupcji. Różnica jest taka, że Kulczyk park wszyscy w Poznaniu znają, a Kopaszi gát pozostaje anonimowy. Jakże niezasłużenie.

Kopaszi gát, po polsku półwysep Kopaszi, znajduje się po budańskiej stronie Dunaju, koło mostu Lágymányosi, patrząc od strony miasta w stronę Budafok. Długi jest na około dwa kilometry, jest przy tym wąski: ma jakieś pięćdziesiąt metrów szerokości.

mapa półwyspu Kopaszi gát w Budapeszcie

Parę lat temu jeszcze, pamiętam to, na półwyspie był tylko jakaś baza budowlana, stały tym zapomniane hangary, ktoś tam nieszkał no i mieściła się tam podmiejska w uroku restauracja Arany hal (Złota rybka), z której widać było Cytadelę. Przez krótki czas Kopaszi był bardziej rozpoznawalny dzięki kultowej knajpie West Balkan, która tam zaczęła swoje istnienie (obecnie mieści się na Futó utca 46). Ten jednak zarośnięty chaszczami teren pozostawał nieznany dla większości tutejszych mieszkańców.

O półwyspie zaczęło się mówić parę lat temu z powodów politycznych. Otóż samorząd jedenastej dzielnicy, gdzie mieści się Kopaszi, w 2006 roku bez przetargu sprzedał teren (półwysep plus zatok) Tamásowi Leisztingerowi, biznesmenowi blisko powiązanemu z partią socjalistyczną. Tak dokładniej to wniósł teren aportem to utworzonej wspólnie z tym biznesmenem spółki Öböl XI (öböl znaczy zatoka). Samorząd później zdecydował zwolnić spółkę z obowiązku płacenia podatów: czyż mamy ściągać podatek z samych siebie? padł argument w nawiązaniu do udziałów dzielnicy w spółce. Leisztinger jakiś czas później sprzedał swoje udziały portugalskiej grupie Mota-Engil kasując przy tym imponujący zysk (jestem w stanie sobie wyobrazić, że część tych pieniędzy zasili potem kasy wyborcze partii głosujących w radzie dzielnicy za sprzedażą: MSzP, SzDSz i MDF). Fidesz zaprotestował mówiąc o wielomiliardowych stratach, które w związku z tym dzielnica poniosła, i zgłosił sprawę do prokuratury. Sprawa trwa (zainteresowani władający węgierskim mogą znaleźć więcej informacji przeszukując Index na "Leisztinger" albo "Kopaszi gát").

Tyle polityka. W międzyczasie półwysep przeszedł metamorfozę. Znikły chaszcze, baza budowlana i Złota rybka. Pojawił się w ich miejsce park, i choć Złotej rybki i unikalnego klimatu Kopaszi nie przestanę opłakiwać, to jednak nie można nie docenić jego piękna. Teren został ucywilizowany. Pojawiły się trawniki, posadzono drzewa, ukształtowano ścieżki, wzdłuż półwyspu powstało koło dziesięciu pawilonów. Każdy z nich jest inny. Zbudowane są w większości z drewna, pojawia się w nich dużo elementów ażurowych, dzięki obfitości okien budynki w minimalnym tylko zasłaniają widok. Nad zatoką stworzono miejsca do opalania, w jednym miejscu jest nawet piaszczysta plaża, z tym, że dopóki nie powstanie na sąsiednim Csepelu oczyszczalnie ścieków (jest w budowie) nie warto się jeszcze kąpać. 

Pawilony są jeszcze nieużywane. Z czasem pojawią się w nich z pewnością kawiarnie i inne miejsca rozrywkowe. Za jakiś czas trasa tramwaju numer 1 ma być przedłużona przez most Lágymányosi aż do Budafok (decyzja już jest) i wtedy do półwyspu będzie można dojechać już nie tylko samochodem albo rowerem. Budapeszt zyskał nowy, spory park i to nad samą wodą, czego do tej pory nie mieliśmy. I pozostaje tylko pytanie, czy takie rzeczy są możliwe wyłącznie za cenę korupcji.

Kopaszi gát, Budapest

zatoka

Kopaszi gát, Budapest

tu można się opalać

Kopaszi gát, Budapest

nowe ławki, nowe drzewa

Kopaszi gát, Budapest

"wolno deptać trawę" – takich napisów gdzie indziej w Budapeszcie nie ma

Kopaszi gát, Budapest

pawilon przy wejściu na wyspę, na jego końcu, stąd widocznym, mieści się najpiękniejszy komisariat w Budapeszcie (policja rzeczna)

Kopaszi gát, Budapest

ażurowe daszki

Kopaszi gát, Budapest

nowy pawilon, stare drzewa

Kopaszi gát, Budapest

widok na wodę przez pawilon

Kopaszi gát, Budapest

widok na cytadelę/górę Gellérta, tu kiedyś stała Złota rybka

Kopaszi gát, Budapest

nowa ścieżka

Kopaszi gát, Budapest

cypel, zgodnie z instrukcją ludzie depczą trawę.

Kopaszi gát, Budapest

koniec cypla. Tak blisko nad samą wodę w Budapeszcie chyba tylko tu można zejść. 

Kopaszi gát, Budapest

W zatoce trenuje łódź wioslarska. Takie łodzie pojawiły się jakiś czas temu w Budapeszcie, podejrzewam, że wynajmują je firmy do budowania zespołu i imprez integracyjnych.

Lágymányosi híd Budapest, most Lágymányosi, Budapeszt

jeden z lepszych widoków na most Lágymányosi jest z półwyspu.