pochodzenie

Jesteśmy na wystawie fotografii Lélek és test czyli Dusza i ciało w Muzeum Sztuk Pięknych. Jest czwartek wieczór a w czwartki w ramach program Múzeum+ muzeum jest otwarte do dziesiątej, jest zawsze jakiś koncert a po wystawach oprowadzają przewodnicy. 

Nasza przewodniczka jest świetna. Z pasją opowiada o kolejnych zdjęciach i ich autorach. Przy słynnym zdjęciu Śmierć rojalisty tak przedstawia autora: Robert Capa był węgierskiego pochodzenia. Próbował szczęścia w Paryżu, gdzie sukces odniósł dopiero zmieniwszy swoje oryginalne nazwisko Endre Ernő Friedmann na właśnie Robert Capa (podobno w szkole miał przezwisko cápa czyli rekin). Gdy Francję zajęły wojska hitlerowskie z powodu pochodzenia zmuszony być uciekać do Anglii.

Zwiedzający słuchają, potakują głowami. Nikt nie spyta czy to z powodu węgierskiego pochodzenia był Capa zmuszony uciekać z Paryża? Wszak to o nim dopiero co mówiła nasza przewodniczka.

Jasne, że nie. Tym razem chodzi o żydowskiego pochodzenie Capy, wszyscy to tu wiedzą. A przewodniczka niechcący i mimochodem zademonstrowała problem jaki Węgrzy z mówieniem o pochodzeniu. Bo kim był Capa? Żydem? Węgrem? Węgierskim Żydem? Czy był "nasz" czy nie był? Nie wiadomo, w takich przypadkach lepiej zrobić unik jak właśnie to zrobiła nasza przewodniczka. Bo a nuż wśród zwiedzających będzie jakiś wściekły antysemita, która rzuci na ten temat jakąś uwagę i dopiero się zacznie.

Podobny problem występuje w przypadku emigrantów, którzy odnieśli światowy sukces, na przykład zdobyli Nobla. Znowu, kim też oni są? Australijczykiem (bo, dajmy na to, w Australii mieszka)? Węgrem (bo stąd pochodzi)? Żydem (bo w takiej rodzinie się urodził)? Jak literackiego Nobla dostał Kertész – pierwszego w historii węgierskiej literatury – to zamiast fiesty mieliśmy tu niesmaczną awanturę. Bo Żyd dostał Nobla a nie Węgier. I tak dalej.

A co do wystawy to polecam. Materiał jest uporządkowany nie według autorów ale tematycznie w sześć grup, co nieźle wyszło. Jest sporo węgierskich (już teraz wiadomo jak skomplikowane bywa znaczenie tego słowa:) fotografów ale w pełni zasłużenie, przed wojną i czasie niej było wśród nich wiele znakomitości, że wymienię Rudolfa Balogha, Károlya Eschera, Józsefa Pécsiego, Olgę Máté, László Moholy-Nagya czy właśnie Roberta Capę. A jeśli ktoś wybierze się na wystawę w czwartek wieczorem to może będzie miał szczęście spotkać się z naszą przewodniczką. Była naprawdę znakomita, ten post w żaden sposób nie miał był przeciwko niej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s