rozmówki polsko-węgierskie

U krawcowej, do której zaniosłem do połatania podziurawione na kolanach spodnie Chłopaka. Rozmawiamy, zeszło na to, że jestem Polakiem. Opowiada: ach Polska, babcia bardzo lubiła perfumy stamtąd, jak też się one nazywały, a "bydz modże", ktoby tam nie jechał to go prosiła, żeby jej je przywieźć. Ja: "bydz modże"? Pewnie "być może". To znaczy "talán" i jest w tym dużo flirtu. Ona: naprawdę? Tyle lat a ja dopiero teraz dowiedziałam się, co to znaczy. Dziękuję!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s