zamieszki – rutyna

Wczoraj, jak już pisałem, mieliśmy strajk. Dzień okazał się być ciekawym. Gdy odprowadzałem Chłopaka do szkoły zobaczyliśmy faceta z kamerą. Może będziesz w telewizji, zażartowałem. No i faktycznie, wypowiadał się na temat strajku i to co najmniej w dwóch kanałach. Bo z coś koło 2000 szkół strajkowało tylko 150 więc pewnie telewizje nie miały zbyt lekkiego zadania żeby znaleźć szkołę gdzie jest strajk a nasza śródmiejska szkoła pewnie była w dodatku blisko. A że przyszło mało dzieci Chłopak miał okazję się popisać.

Wracając do domu ze szkoły polskiej (jest zawsze w środy popołudniu) przesiadaliśmy się na placu Kossutha, gdzie odbyć się miała zapowiadana demonstracja. Wyszła mniejsza niż zapowiadano, przyszło tylko coś dziesięć tysięcy ludzi. Związkowców zasiliło twarde jądro bojów ulicznych z flagami z pasami Árpáda oraz w kominiarkach, które po demonstracji zostało na placu wykrzykując antyrządowe hasła. Gdy dojechaliśmy metrem do placu policja już ich usuwała. Jeszcze na peronie dwoje podekscytowanych demonstrantów koło pięćdziesiątki próbowało zawracać kierujących się ku wyjściu mówiąc wszystkim, że wyjście z metra jest zamknięte. Ruszyliśmy pod górę mimo wszystko. Okazało się, że jedno wyjście faktycznie było zagrodzone podwójnym kordonem rosłych policjantów, drugie natomiast, pięć metrów dalej, już nie. Wyszliśmy nim i omijając kordon policji zajęty przesuwaniem demonstrantów ruszyliśmy do domu bo oczywiste było, że trolejbus szybko nie pojedzie.

Po drodze minęło nas parę kolumn pojazdów policyjnych na sygnale. Patrzyliśmy, w którą stronę jadą. Okazało się później, sprawdziliśmy w internecie, gdzie relacje były niemal na żywo, że zamieszki były na körúcie, koło Oktogonu.

Bardzo wszystko co się działo było rutynowe. Zadymiarze, policjanci i my, wszyscy po prostu robiliśmy swoje. Przywykliśmy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s