„szkoła nie jest taka zła”

Wczoraj początek szkół dla Chłopaka. Nie "szkoły" ale "szkół" bo obok węgierskiej jest też polska. My też uczestniczyliśmy w uroczystościach zaczynających rok szkolny.

W szkole węgierskiej uderzyły mnie dwie rzeczy. Pierwsza to przemówienie dyrektora, w którym niejednokrotnie użył wyrażeń typu właśnie "szkoła nie jest taka zła", "postaramy, żeby nie było dużo nudniej niż na wakacjach" czy też "jutro zaczyna się już praca ale się nie bójcie". No ładnie, Chłopak szkoły czekał jak Bożego Narodzenia, nie ma żadnych uprzedzeń, ale teraz się dowiedział. Dyrektor poprzez zaprzeczając wyraził się jasno: szkoła nie jest miłym miejscem. Bałem się jak to będzie z tym posyłaniem Chłopaka do szkoły no i moje obawy zostały ładnie podkreślone. Zobaczymy co dalej.

Druga rzecz to węgierski multi-kulti. Chłopak jest jednym z co najmniej pięciorga dzieci z minimum jednym rodzicem nie-Węgrem obok dwojga Indonezyjczyków oraz dziećmi z ojcami Arabem i chyba Francuzem. W szkole widać tu i ówdzie chińskie i czarne buzie ale, z jednym może wyjątkiem, nie widać Cyganów. Żałuję. Bo to pewnie ostatnia okazja, żeby spotkał ich tak po prostu, jako część codziennego życia. Rzecz jasna będzie ich widywał na ulicy, jak grają u nas w piłkę na placu, zapozna się z uprzedzeniami wobec nich ale to wszystko jest raczej wtórne i płytkie. Przy czym nie bardzo wierzę, że fakt nieobecności Romów w szkole wynika tylko stąd, że nikt z nich nie chciał tu swojego dziecka zapisać. Jak szkoła w mieście (na wsi jest mniejsze pole manewru) nie chce Romów to są możliwości, żeby ich tam nie było. I tak mamy multi-kulti po węgiersku – bez Cyganów.

A w szkole polskiej jak zwykle miło bo kameralnie. Uczniowie, rodzice, grono i goście to wszystkiego jakieś sto osób. I, może dzięki temu, zwykle dość pogodnie i nie do końca poważnie. Zdziwił mnie nieco widok księdza, bo w przeciwieństwie do przybyłych pani ambasador czy konsula, nie bardzo mogłem znaleźć wyjaśnienie dla jego obecności na uroczystości w państwowej, koniec końców, szkole (siostra, która z nim przyszła uczy chociaż religii), no ale cóż, szkoła jest polska więc rzeczy są jak w Polsce:)

PS Dowiedziałem się, gdzie znajduję się kurhan poniżej: jest to miejscowość Muhi na północy Węgier. Wzniesiono go dla upamiętnienia bitwy z Mongołami w 1241 roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s