niebezpieczny budapeszt

Budapeszt to nadzwyczajnie bezpieczne miasto. Za wyjątkiem pewnych dzielnic przestępczości jest mało. Agresji w zachowaniu ludzi na ulicach niemalże nie ma. Spotykając w nocy grupę głośnych młodych ludzi nie boję się bo pewno są po prostu weseli. Samochodów w mojej ulicy w zeszłym roku skradziono zaledwie kilka. Nie odnosi się to jednak zawsze do cudzoziemców, mam na myśli prawdziwych obcokrajowców a nie takich niejasnych osobników jak ja.

Właśnie był w Budapeszcie jakiś amerykański profesor, znajomy Śliwki. Trochę się nim i jego żoną zajmowaliśmy, pokazaliśmy to i owo, wzięliśmy do restauracji. Raz przychodzimy po nich do hotelu a oni mówią nam, że ich w tym hotelu obrabowali. W jaki sposób, pytam. Przecież to Hilton na wzgórzu zamkowym po $300 za noc. Okazało się, że rano, podczas gdy jedli śniadanie, jakaś elegancko wyglądająca para weszła pewnie do ich pokoju gdy sprzątała go pokojówka i kiedy ta, niczego nie podejrzewając, wyszła zabrali laptopa, ipoda, ubrania i szereg innych rzeczy. Zawodwcy: na nagraniach telewizji przemysłowej okazało się, że przechodząc koło kamer zasłaniali sobie twarze.

Pomysłowość złodziei za cel bierze nie tylko zamożnych turystów z zachodu. Parę lat jeszcze, nie wiem czy i dzisiaj, popularny był rabunek turystów z byłych republik radzieckich "na wymianę pieniędzy". Idą sobie tacy turyści po ulicy aż tu do nich podchodzi facet oferując "change money, change money" po czym natychmiast podbiega "policjant" w cywilu, który "aresztuje" faceta, instruuje przerażonych turystów, że wymiana pieniędzy na ulicy jest nielegalna, żąda paszportu i pokazania waluty, którą turyści mają przy sobie. Pochodzenie z totalitarnego kraju daje znać o sobie i turyści potulnie spełniają wszystkie żądania "policjanta". Ten sprawdziwszy paszporty i walutę wszystko oddaje i oddala się z "aresztantem". Turyścia jakiś czas potem zauważają, że zamiast studolarówek mają banknoty jednodolarowe. 

W odniesieniu do miejscowych, co oczywiste, bandyci żadnej z tych sztuczek nie stosują. Jakże inne może być to same miasto w zależności od tego kim w nim jesteś. 

Reklama