wszystkie ulice Damjanicha

Popsuł się nam budzik z radiem. Czułem, że rozluźnił się chyba tylko jakiś drucik więc nie bardzo chciałem wyrzucać i kupować nowego. Zacząłem szukać punktu naprawczego.

Nie jest to łatwe zadanie obecnie. Punkty, które istniały w okolicy jeden po drugim zniknęły, Philips, który wyprodukował nasz budzik, nie podaje na swojej stronie internetowej ani jednego adresu serwisu (z zemsty nie robię linku do ich strony), większość serwisów, które znalazłem w internecie otwarte jest dogodnie wyłącznie w dni powszednie od 10tej do 5tej popołudniu.

W końcu trafiłem na serwis (tu link chętnie podaję), w którym, gdy zadzwoniłem, powiedzieli, że mogę przyjść. Kiedy są otwarci? Serwis jest w domu właściciela, mogę przyjść kiedy chcę. Adres: dwudziesta druga dzielnica, ulica Damjanicha 91.

Ruszam zaraz. Coś mi się jednak pomyliło i zamiast do dwudziestej drugiej pojechałem do dwudziestej dzielnicy. Tam też jest ulica Damjanicha, jak zresztą w sumie w dziewięciu dzielnicach. Sprawa nieco bolesna, bo dwudziesta dzielnica jest w Peszcie a dwudziesta druga w Budzie, więc się trochę najeździłem, ale koniec końców na miejsce trafiłem, budzik miły pan naprawił mi w dziesięć minut za 500 forintów, co jest ceną śmieszną, no i znowu możemy sobie rano posłuchać radia w celu obudzenia się.

A ja nie mogę się nadziwić tej węgierskiej praktyce, o której i dotąd wiedziałem ale którą dopiero teraz tak boleśnie doświadczyłem, nadawania takich samych nazw ulicom czy placom w różnych dzielnicach. Takich ulic i placów Kossutha jest w Budapeszcie 17, Petőfiego – drugi popularny patron ulic – 16. Czy naprawdę nie znalazłoby się dość nazw dla wszystkich ulic i placów tak, aby się nie musiały powtarzać? Przynajmniej mnie byłoby łatwiej.