pogrzeb Puskása

Wczoraj pochowano Ferenca Puskása, najsłynniejszego piłkarza węgierskiego, jednego z największych piłkarzy na świecie. Pogrzeb miał najwyższej klasy, z pełną pompą i honorami, narodowy w charakterze. W ciągu ostatnich 16 lat to jeden z czterech chyba największych pogrzebów publicznych na Węgrzech obok powtórnych pogrzebów Imre Nagya (premier i przywódca powstania 1956) i Miklósa Horthyego (przedwojenny regent Węgier) a także pogrzebu Józsefa Antalla, pierwszego premiera po odzyskaniu wolności w 1990 roku. Talent piłkarski Puskása okazał się wystarczający do dołączenia do tak ekskluzywnego grona oraz wystawnego pochówku zakończenego złożeniem zwłok w podziemiach bazyliki.

Puskás to obecnie bohater narodowy niewywołujący żadnych sporów. Nie pamięta mu się, że zwycięstwa "złotej drużyny", której był podporą, wspierały propagandowo stalinizm na Węgrzech, ani nawet tego, że bajeczne sukcesy jego klubu Honvéd były możliwe dzięki szeregowi decyzji administracyjnych zarządzających sportem komunistów.