Egipcjanin w Budapeszcie

Mamy w pracy mały bufet położony koło wejścia do budynku. Nic wielkiego, większość instytucji ma zwykle coś takiego. I u nas latami było tak jak wszędzie: te same małoświeże kanapki ze shabowymi, sałatki majonezowe, batoniki i kawa w plastykowych kubeczkach sprzedawane przez co roku zmieniających się, opryskliwych przesiębiorców akompaniowanych przez ich nieodróżnialne niemal od siebie kobiety.

Do bufetu, co zrozumiałe, w zasadzie nie chodziłem. Odpychało mnie sprzedawane tam jedzenie oraz atmosfera. Aż nagle, jakiś rok temu, coś się zmieniło. Bufet przejął Ahmet i aczkolwiek on też ma pracującą dla niego kobietę, nic poza tym nie było już tak ak przedtem.

Ahmet przede wszystkim uśmiecha się. Mówi po arabsku, grecku, węgiersku i angielsku, a może jeszcze w jakiś innych językami, i ze wszystkimi chętnie wdaje się w pogawędki. Dziewczynę stojącą przede mną w kolejce zagaduje czy w dalszym cięgu nie może jeść bo mu interes przez jej chorobę pada. Mnie pyta gdzie się tak opaliłem. Z jakimś kolesiem ucina sobie pogawędkę po grecku więc nie wiem o czym rozmawiają.

Ponadto Ahmet stara się też kulinarnie. Podaje gyros i falafele a także bałkański burek w czterech smakach. Jego sałatki, z moją ulubioną sałatką indyjską z marchwi, są zupełnie niezwykłe na tłe otaczającej oferty bufetowej. Ahmet też wyłazi ze skóry, żeby zaoferować jak najlepsze usługi: dostawa bezpośrednio do pokojów? Nie ma sprawy, tu jest telefon do zamówień. Indywidualna kombinacja sałatek? Żaden kłopot. Zamówisz teraz, odbierzesz później? No problem. Wszystko jest możliwe dla Ahmeta.

Dziś zagadałem go troszkę na jego temat. Mieszka na Węgrzech już siedem lat. Tak jak i w moim przypadku, przyczyną była kobieta. Ahmet jest Egipcjaninem ale poznali się w Grecji gdzie pracował gdy ona przyjechała tam na wakacje. Rok latała tam a potem on przeniósł się tutaj. Najpierw pracował w stołówce uniwersyteckiej ale rok temu wziął udział w konkursie na prowadzenie naszego bufetu i go wygrał. Mówi, że praca ciężka ale lubi ją bo jest na swoim. Egoistycznie mam nadzieję, że mu interes będzie szedł dobrze i naszego bufetu szybko nie rzuci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s