Rudas dyskryminuje

Pisałem jakiś czas temu o łaźni Rudasa. W komentarzu anonimowy/a Gy. zwrócił(a) moją uwagę na internetową petycję na temat tej łaźni. Rzuciłem okiem, ciekawa.

Petycja protestuje przeciwko dyskryminacji kobiet w Rudasu. Zarzutów są trzy:
-kobiety mogą korzystać z łaźni tylko przez jeden dzień w tygodniu i to tylko koedukacyjnie
-tylko w "dni męskie" możliwy jest częściowy zwrot ceny biletu w przypadku gdy ktoś przebywa w łaźni krócej niż określony czas
-mężczyźni mogą dłużej korzystać z łaźni parowej ponieważ w "dni męskie" otwarta jest ona dłużej niż w dni kiedy do łaźni wstęp mają kobiety

Sytuacja,
na ile się orientuję, zmieniła się o tyle, że kobiety mają Rudasa wyłącznie dla siebie przez dwie połówki dnia w tygodniu, co oznacza, że jest lepiej choć jeszcze nie
całkiem w porządku. W dalszym ciągu łaźnia, na którą miasto łoży z pieniędzy podatników a więc i kobiet, dyskryminuje je. Sądzę, że stosowane argumenty odwołują się do tradycji (zawsze łaźnia były tylko dla mężczyzn), ale mnie to nie przekonuje. Petycja wciąż jest aktualna, warto ją podpisać.