pocztówka z pierwszej wojny

Początek sierpnia to rocznica Powstania Warszawskiego więc się na ogół zapomina o pierwszej wojnie światowej, która też się jakoś właśnie w okolicach początka sierpnia zaczęła. Przyszło mi to do głowy kiedy akurat trafiła mi w ręce stara pocztówka wojskowa pochodząca z okresu tej wojny, którą kupiłem kiedyś na pchlim targu. Dziewięć języków reprezentuje różne, choć nie wszystkie, narody monarchii. Jest i węgierski i polski. Na mnie straszne wrażenie robi zawsze napis „Na tej kartce nie wolno nic więcej dopisać”.

Kepeslap

Tüzraktár – skład ognia

Pisałem jakiś czas temu o knajpach/ogródkach otwieranych w budynkach do rozbiórki. Po napisaniu tego tekstu odkryłem jeszcze jedno takie miejsce, tym razem w banku, który w swoim czasie padł z gracją. Myślałem, że to już będzie na tyle jeśli chodzi o ten sezon kiedy to Duży i Franka opowiedzieli nam o fabryce.

Fabryka mieści się w dziewiątej dzielnicy na ulicy Tűzoltó czyli Strażackiej, stąd też nazwa Skład ognia (Tűzraktár dla dociekliwych). Przestrzeń jest ogromna i w Składzie mieści się dużo więcej niż tylko ogródek piwny. Jest tam sala do przedstawień i cała masa innych pomieszczeń, które najwyraźniej są do czegoś – jakiś celów kulturalnych – wykorzystywane, ale trudno jest zgadnąć do czego. Jak wszędzie jest bar i DJ, jak wszędzie panuje szulkinowska atmosfera. Miejsce, co tu dużo ukrywać, polubiłem od pierwszego wejrzenia. Z pewnością będę tam zabierać gości w ramach pokazywania Budapesztu.

Duży zrobił tam parę zdjęć i wspaniałomyślnie zgodził się, żebym je wykorzystał w tym blogu, co czynię poniżej.

Panorama fabryki. Franka tak mi ją opisała: "z pięćset szyb, wszystkie wybite"

Wejście. Osobnik na lewo od zbiornika jest reprezentantem dzielnicy.

Korytarz do środka. Pojawiają się krzesła i stoliki.

Inny korytarz, też fajny.

W środku, część gastronomiczna.

Bar.

Przejście do sali teatralnej (drzwiami na prawo).

Tablica informacyjna co i gdzie daje pewne pojęcie o skali miejsca.

Miejsce przyciąga mniejszych i większych dziwaków, Dużemu, na przykład,
udało się – niezwykłe osiągnięcie, moim zdaniem – sfotografować Rozmytą
Dziewczynę.