pomniki w Szolnoku

W zeszły weekend byliśmy w Szolnoku (około 80-tysięcznie miasto położone jakieś 100 kilometrów od Budapesztu) i znowu przed moje oczy trafiły stojące tam pomniki. Nie, tym razem muszę napisać o nich.

Pierwszy to pomnik stojący koło teatru. Przedstawia jakiegoś dramatopisarza, o ile pamiętam, ale to nie ważne. Rozkłada mnie zupełnie kurtyną zwisającą wprost z  … powietrza. Nie żeby może budynek, ściana lub choćby gęste drzewo, nie, urwana zwisa z powietrza.

Drugi pomnik jest jeszcze smakowitszy. Jest on poświęcony żołnierzom poległym w czasie pierwszej wojny światowej. Z przodu normalka, stosowne daty, martwy żołnierz, hełm, podnosząca go ojczyzna (rodzaju męskiego, ale chyba to jednak ona), wszystko jak zwykle.

Pomnik ma jednak też drugą stronę. Co gorsza, w przeciwieństwie do przedniej strony jest to strona południowa, co bardzo się zauważa w słoneczne południe kiedy najładniej oświetlona jest właśnie pupa ojczyzny.

Kiedyś kiedy w Szolnoku byli akurat moi rodzice i koledzy poprosiłem tatę o zrobienie nam zdjęcia pod tą ciekawszą, drugą stroną pomnika. Tata zrobił, ale ojczyzna jest na nim tylko od łydek w dół. Takiego mam tatę.

Żeby jednak nie szydzić wyłącznie może jednak jakiś pomnik, który lubię. Jest to rzeźba przedstawiająca rybaka cisańskiego. Stoi na tafli napiętej wody, z daleka wygląda tak:

a z bliska tak:

Dodam tylko, że stoi na byłym miejscu Lenina, czyż nie korzystna były ta zamiana?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s