węgierski, estoński, fiński

Jestem akurat w Estonii, czyli w kraju językowych krewniaków Węgrów. Poza nimi są jeszcze Finowie oraz jakieś plemiona na Syberii i tyle, nieduża rodzina, można powiedzieć.

W dodatku poza to językowe pokrewieństwo to jest coś czemu się wierzy raczej niż coś, co się widzi. Węgierski znam ale w Estonii nie pomaga to wogóle. W Finlandii kiedy tam byłem bardziej pomocne mi były wszechobecne napisy po szwedzku niż po fińsku dzięki temu, że trochę znam niemiecki. Znowu, węgierski nie miał żadnego znaczenia. Przy czym, warto wspomnieć, estoński i fiński są podobne, Estończycy, na przykład, chętnie oglądają fińską telewizję i często mówią po fińsku.

Tak więc Węgrzy wyjechawszy zagranicę wpadają w językową czarną dziurę. Podobnie jak cudzoziemcy nie rozumieją niczego znalazwszy się na Węgrzech tak i Węgrzy poza granicami swojego kraju nie rozumieją często ani słowa. Sytuacja nie jest przy tym symetryczna: można, jako nie-Węgier przeżyć ciekawe życie nie będąc ani razu na Węgrzech natomiast będąc Węgrem nie bardzo można sobie wyobrazić życia bez wyjazdu poza Węgry ani razu.

Polakowi językową sytuację Węgrów jest raczej trudno sobie przedstawić bo jako Słowianie od Niemiec aż po Adriatyk na południu i Pacyfik na wschodzie jakoś-coś tam rozumiemy na podstawie języka polskiego i dlatego na całym terenie języków słowiańskich czujemy się na swój sposób swojsko. Węgrzy tego uczucia wogóle nie znają, żal mi ich z tego powodu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s