Odgracanie miasta

Odgracanie po węgiersku to lomtalanitás przy czym jest to słowo, które znaczy tutaj o wiele więcej niż w Polsce. Zanim przejdę do niuansów powinienem wyjaśnić, że w ramach lomtalanitásu na ulicę można wystawić dowolne graty a one znikną do następnego poranka (zazwyczaj śmieci wolno wyrzucić tyle, ile się zmieści do kubłów należących do domu) a śmieciarki wszystko to bezpłatnie wywiozą.

W czasie lomtalanitásu w dzielnicy, w której się akurat odbywa, a odbywa się on dzielnicami raz do roku, zmienia się rytm życia. Na ulicy, przed bramami, pojawiają się stosy rupieci. Jest tam wszystko, głównie stare meble, czasami takie jeszcze z desek a nie płyty wiórowej czy wręcz pilśniowej, zużyte sprzęty gospodarstwa domowego do rozmiaru lodówki włącznie, stare butelki i tym podobne. Dominuje jednak szara masa, co do której trudno jest powiedzieć czym była wcześniej kiedy jeszcze jej nie do rozdzielenia już komponenty były jeszcze przydatnymi przedmioty. Ulice nabierają charakteru trochą jak z wojny bo rupiecie przypominają rozsunięte na boki barykady. Generalnie, dzięki skomasowanej ilości starych, bezużytecznych rzeczy na ulicy, czas jak gdyby cofa się o ładnych parę lat.

Po ulicach krążą podnieceni ludzie przeglądający te graty. Co ciekawe, żebraków i bezdomnych prawie nie ma. Przeglądaczy są dwie kategorie: są zawodowcy poruszający się starymi półcieżarówkami, które wyglądem świetnie wtapiają się w zagracony krajobraz, zbierający żelazo oraz potencjalnie jeszcze nadające się do wykorzystania rzeczy. Na mniejszą skalę, ale w ramach tej smej kategorii, operują rozpruwacze telewizorów polujący na obwody scalone. Drugą kategorię stanowią amatorzy. Ci poruszają się wolniej i pojawiają się głównie wieczorem, na spacer. Grzebanie w śmiecach w ten dzień nie hańbi, robią to wszyscy. Bo czyż nie jest wspaniale znaleźć jakąś zakurzoną ale ciekawą książkę, stare narty czy całkiem jeszcze niezłe krzesło? Co jakić czas widzi się przemykających się ludzi triumfalnie taszczących samemu czy też z kimś w parze jakieś właśnie znalezione cudo.

Sami zwykle też poddajemy się czarowi lomtalanitásu. Mamy w domu w domu parę przedmiotów pochodzących z ulicy. Jest to stara tekturowa walizka, apteczna butelka z napisem alkohol, w której podajemy wino, oraz najwartościowsze z pewnością okiennice znalezione przed synagogą, które targaliśmy przez pół dzielnicy a potem trzymaliśmy przez pół roku na podłodze w pokoju aż w końcu stolarz je dopasował i zamontował w oknie (zaoszczędziliśmy jakieś 80 tysięcy forintów).

Rzecz jasna czasem się człowiek spóźni i widzi jak ktoś inny był pierwszy przy jakimś wspaniałym znalezisku. W zeszłym roku, na przykład, sąsiad piętro wyżej złapał przed nami dwa fotele ze skaju z lat sześćdziesiątych. Co przeszedłem przed jego mieszkaniem gdzie stoją sobie, serce mi się krajało z żalu.

Ponieważ nie znam tego zwyczaju z Polski często się zastanawiam co się
dzieje z niepotrzebnymi gratami tam. Tyle się tego tutaj wyrzuca, a co
w Polsce? Czy nie zaduszają się tam strychy i piwnice? Czy nie robią się z czasem za ciasne mieszkania?

W naszej dzielnicy lomtalanitás miał
miejsce w ten weekend. Strasznie byłem zabiegany więc nie było czasu na
wieczorny spacer i nie dałem nawet rady zrobić zdjęć na blog, czego żałuję. Wracając do domu wieczorem przastanąłem przed stosem gratów przed naszym domem. Wśród rupieci przeświecała czerwień foteli z lat sześćdziesiątych sąsiada. Nie wyciągnałem ich bo w międzyczasie kupiliśmy sobie w Tesco chińską ławkę ogrodową przed mieszkanie. Olśniło mnie jednak: lomtalanitás to nie po prostu odgracanie ale i wielka wymiana rzeczy pomiędzy mieszkańcami miasta. Wspaniała zwyczaj.

(A także wielka atrakcja turystyczna. Jakby ktoś chciał zobaczyć na własne oczy i własnymi rękoma pogmerać, informację kiedy w jakiej dzielnicy jest lomtalanitás znaleźć można tu).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s