wierszyk huśtawkowy

Zrobiło się ciepło, rozpoczął się okres chodzenia do parku i znów nie mogę się nadziwić popularności pewnego wierszyka huśtawkowego. Rodzice mówią go swoim dzieciom akcentując sylaby w rytm ruchu huśtawki. Tekst jego jest następujący (akcenty zaznaczyłem grubymi literami):

Hinta-palinta

Régi Duna

Kiskatona

Ugrik a Tiszába

zsupsz!

co się tłumaczy następująco:

Huśtawka-fafka [słowo bez sensu ale tak jest też w wersji węgierskiej]

Stary Dunaj

Żołnierzyk

Skacze do Cisy
hop!

Czemu mnie ten wierszyk tak dziwi? Bo mimo tego, że nie ma sensu, rymy są raczej nieporęczne (w wypadku palinty wręcz posłużono się zmyślonym słowem, żeby tylko coś się zrymowało), a rytm gwałci zasadę języka węgierskiego, że akcent jest zawsze na pierwszej sylabie, wszyscy go znają i ochoczą wyśpiewują swoim dzieciom niepotrafiącym się jeszcze huśtać samemu. Na placach zabaw słyszy się w dodatku wersję pozbawioną na ogół kończącego hop!, co jeszcze bardziej podkreśla bezsensowność rymowanki.

Jak to się stało? Owszem, ktoś wierszyk pewnie wymyślił, ale dlaczego wszyscy się go nauczyli? Dlaczego przechodzi z pokolenia na pokolenie?
Strasznie mnie te pytania dręczą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s