gwalty Armii Czerwonej, na Wegrzech i nie tylko

Jakies dziesiec dni temu sluchajac radia w samochodzie, bylo to blisko rocznicy wyzwolenia/okupacji Wegier
uslyszalem, zapowiedz wywiadu z Andrea Pető na temat gwaltow
popelnionych przez zolnierzy Armii Czerwonej na terenie Wegier w 1945
roku. W zasadzie mialem juz wysiadac, ale za interesuje mnie temat oraz
znam Andree wysluchalem wywiadu do konca. W trakcie okazalo sie, ze
Andrea napisala artykul na ten temat, stad tez wlasnie z nia byla ta
rozmowa.

Napisalem e-mail do Andrei z prosba o informacje na temat artykulu,
przeslala mi je i okazalo sie, ze chodzi o tekst z 1999 roku, ktory z
latwoscia znalazlem w internecie (po angielsku jest on do znalezienia jako rozdzial w ksiazce Life after Death. Approaches to a Cultural and Social History of Europe,
ed. Dirk Schumann, Richard Bessel). Uderzylo mnie, ze jak sie okazuje,
nikt sie tym temat przedtem nie zajmowal i mimo, ze zachowanie Armii
Czerwonej w stosunku do kobiet bylo rzecza powszechnie znana, bardzo
malo szczegolow jest wiadomych na ten temat poczawszy od liczby gwaltow
popelnionych przez radzieckich zolnierzy: szacunki wahaja sie miedzy
50,000 a 200,000 przypadkow.

Napisalem, ze nikt sie tym temat przedtem nie zajmowal choc powinienem
napisac "z jednym wyjatkiem". Tym wyjatkiem jest Alain Polcz, znana
tanatolog, ktora napisala przed laty ksiazke pt. Kobieta na froncie.
Opisala w niej swoje przezycia wojenne, kiedy przebywajac w wiosce, w
ktorej akurat zatrzymal sie front zostala wielokrotnie zgwalcona przez
sowieckich zolnierzy. Wstrzasajacy jest opis jej przyjazdu do
Budapesztu, kiedy spotyka sie z rodzina. Luzna rozmowa przy obiedzie:

-I co, podobno ruscy gwalcili kobiety tam gdzie bylas?
-Gwalcili.
-A ciebie zgwalcili?
-Tak

Cisza.

Ksiazka ukazala sie po wegiersku a takze po rumunsku i rosyjsku. Wydalo ja wydawnictwo Pont. Ksiazke te przeczytalem i odtad temat mnie zainteresowal.

Zaprosilem Andree na obiad. Paru ciekawych rzeczy sie dowiedzialem.

  • Czemu sprawa zainteresowano sie teraz, czyli piec lat po druku artykulu? Winien temu jest premier, ktory, jak juz pisalem wczesniej, oswiadczyl, ze Wegry zostaly wyzwolone a nie zajete, koniec dyskusji. Prawica oburzona, szuka dowodow, zeby wykazac, ze tak nie bylo. Andrea, ku jej wielkiemu zaskoczeniu, jest w chwili obecnej czesto przywolywanym autorytetem w kregach prawicowych.
  • Czy wiadomo cos na temat gwaltow popelnianych przez Sowietow w innych krajach? Owszem, jest troche publikacji na temat Austrii oraz Niemiec (a moze raczej Wiednia i Berlina), ale, a ile Andrea wie, to wszystko. Nie wydaje sie na przyklad, zeby ktos sie tym tematem zajmowal w Polsce czy w Czechach albo tez gdzie indziej. Zwykle o tym okresie pisza historycy zajmujacy sie wydarzeniami politycznymi albo wojskowoscia, malo kogo, wyglada na to, interesuja kobiety.
  • Czy gwalty byly zamierzona polityka? Nie wiadomo, bo nie ma dostepu do archiwow wojskowych w Rosji. Byc moze byla to "polityka przez zaniechanie": niemieckim zolnierzom dawano kupony do burdelu, wegierskim dawano brom, zeby im zmniejszyc poped plciowy, radzieccy zolnierze musieli sobie, nomen omen, radzic sami. Japonia, niechetnie i ze zwlekaniem, ale jednak uznala swoja odpowiedzialnosc za niewolnictwo seksualne , ktore uprawiala w czasie wojny, o jakimkolwiek zadoscuczynieniu dla ofiar doraznego zniewolenia seksualnego przez Armie Czerwona nikt nie mowi, ani w Rosji ani w krajach gdzie to mialo miejsce.
  • Czy powstala analiza gwaltu w czasie Drugiej Wojny Swiatowej? Nie, nie ma przeciez nawet danych czesciowych. Nie da rady okreslic trendow i zaleznosci, czy na przyklad gwalty popelniane przez zolnierzy wegierskich na terenie Ukrainy w jakikolwiek sposob wplynely na pozniejsze zachowanie zolnierzy sowieckich na Wegrzech czy nie.
  • Czy, poniewaz archiwa wojskowe w Rosji sa zamkniete dla historykow z zagranicy, nie moznaby znalezc jakis feministycznych historykow rosyjskich, ktorzy wydostaliby stamtad dane? Nie, mit zwycieskiej Armii Czerwonej to bardzo silne tabu do dzis i to nie tylko na terytorium Rosji ale i w pozostalych czesciach bylego Zwiazku Radzieckiego. Opowiada Andrea, ze kiedy wspomina gwalty w czasie wykladow na Ukrainie, a uczy wtedy studentki gender studies, twarze dziewczyn kamienieja. Nie chca sluchac, nie chca wiedziec.
  • Czy na Wegrzech byly jakies inicjatywy ekspiacji/pojednania zwiazane z zachowaniem wojsk wegierskich na Ukrainie w czasie wojny? Nie, seria procesow o zbrodnie wojenne przed sadami ludowymi, ktore mialy miejsce zaraz po wojnie, "zalatwila" sprawe, mowi Andrea. Tak wiec odpowiedzialnosc karna miala miejsce, ale o odpowiedzialnosci historycznej nie ma mowy. W swej swiadomosci Wegrzy pozostaja ofiarami.

Po tym wszystkim ciekaw jestem jak tam zachowywala sie polska Pierwsza Armia po zdobyciu Berlina. Pewnie jest juz za pozno, zeby zrobic wywiady z jej zolnierzami i poznac niepropagandowa wersje wydarzen.